Uzależnienie rzadko rozwija się w próżni
Wieloletnia praca z osobami uzależnionymi pokazała nam, że za podobnym objawem mogą kryć się zupełnie różne mechanizmy.
Dwie osoby mogą być uzależnione od tej samej substancji, a mimo to potrzebować całkowicie odmiennego sposobu pracy terapeutycznej.
Dlatego od początku naszej praktyki staraliśmy się nie ograniczać diagnozy wyłącznie do rozpoznania rodzaju uzależnienia czy nasilenia objawów. Znacznie ważniejsze było dla nas zrozumienie, dlaczego właśnie u tej konkretnej osoby uzależnienie stało się sposobem radzenia sobie z życiem.
Człowiek funkcjonuje na wielu poziomach
Nasza diagnostyka obejmowała równolegle analizę funkcjonowania:
poznawczego,
emocjonalnego,
fizjologicznego,
behawioralnego,
relacyjnego,
biograficznego.
Tak szeroka perspektywa pozwalała lepiej zrozumieć, w jaki sposób poszczególne obszary wzajemnie na siebie wpływają i dlaczego u jednych osób uzależnienie rozwija się szybciej niż u innych.
Nie pytaliśmy tylko „od czego?”, ale przede wszystkim „dlaczego?”
W praktyce klinicznej równie ważne jak rozpoznanie objawu było zrozumienie mechanizmów prowadzących do jego powstania.
Uwzględnialiśmy między innymi:
ADHD i zaburzenia funkcji wykonawczych,
regulację autonomicznego układu nerwowego,
wpływ przewlekłego stresu,
doświadczenia traumatyczne,
style przywiązania,
indywidualne sposoby regulowania emocji oraz napięcia.
Dzięki temu mogliśmy spojrzeć na uzależnienie jako element znacznie szerszego procesu, a nie wyłącznie jako odrębne zaburzenie.
Objaw często pełni określoną funkcję
W naszej pracy wielokrotnie okazywało się, że uzależnienie nie było przypadkowym zachowaniem.
Bardzo często pełniło funkcję regulacyjną – pozwalało na chwilę obniżyć napięcie, wyciszyć przeciążony układ nerwowy, odzyskać poczucie kontroli lub choć na moment odciąć się od przewlekłego stresu.
Zrozumienie tej funkcji było niezwykle ważne, ponieważ samo usunięcie substancji nie rozwiązuje problemu, jeśli organizm nadal pozostaje przeciążony i nie posiada innych sposobów regulacji.
Indywidualna droga do zdrowienia
Każdy Pacjent wnosi do terapii własną historię życia, doświadczenia oraz biologiczne uwarunkowania.
Dlatego skuteczna pomoc nie polega na stosowaniu jednego schematu wobec wszystkich, lecz na zrozumieniu indywidualnych mechanizmów funkcjonowania.
To właśnie całościowe spojrzenie pozwala budować trwałą zmianę i zwiększać szansę na długoterminowe utrzymanie abstynencji.
Podsumowanie
Patrzenie szerzej niż tylko na uzależnienie nie oznacza pomijania samego problemu uzależnienia.
Wręcz przeciwnie.
Oznacza próbę zrozumienia wszystkich procesów, które doprowadziły do jego rozwoju i przez lata podtrzymywały jego istnienie.
Dopiero wtedy możliwe staje się leczenie nie tylko objawu, ale również jego przyczyn.