ADHD a nawrót uzależnienia – dlaczego sama wiedza „nie chcę już do tego wracać” może nie wystarczyć?
„Przecież doskonale pamiętał, jak to się skończyło”.
„Wiedziała, ile przez to straciła”.
„Tyle miesięcy nie używał”.
„Mówiła, że już nigdy nie chce do tego wrócić”.
A jednak pojawia się nawrót.
Z zewnątrz może wyglądać to jak niezrozumiała decyzja.
Skoro ktoś doświadczył konsekwencji uzależnienia, przeszedł terapię, odzyskał część życia i przez kilka miesięcy utrzymywał abstynencję, dlaczego miałby ponownie sięgnąć po substancję?
Problem polega na tym, że w chwili wysokiego ryzyka człowiek nie podejmuje decyzji w spokojnych warunkach, siedząc z kartką zawierającą wszystkie argumenty „za” i „przeciw”.
Decyzja może pojawić się:
po konflikcie,
po kilku nieprzespanych nocach,
w silnym napięciu,
po utracie struktury dnia,
pod wpływem nudy,
po spotkaniu z osobą związaną z wcześniejszym używaniem,
w chwili poczucia porażki,
albo przeciwnie – wtedy, kiedy od dłuższego czasu wszystko układa się dobrze.
U osoby z ADHD do tych czynników mogą dołączyć mechanizmy związane z samym ADHD.
I właśnie dlatego ADHD może mieć znaczenie nie tylko dla rozwoju uzależnienia, ale również dla utrzymywania zdrowienia.
Nawrót nie zaczyna się zawsze w momencie ponownego użycia
To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zrozumieć.
Moment wypicia alkoholu, zażycia substancji czy powrotu do innego problemowego zachowania może być dopiero końcem dłuższego procesu.
Wcześniej mogły pojawić się drobne zmiany.
Sen zaczyna się pogarszać.
Plan dnia znika.
Człowiek przestaje chodzić na terapię albo spotkania.
Coraz rzadziej kontaktuje się z osobami wspierającymi.
Wraca chaos w pracy.
Pojawia się więcej konfliktów.
Napięcie rośnie.
Rzeczy, które wcześniej pomagały utrzymywać zdrowienie, stopniowo wypadają z codzienności.
Nie musi pojawić się świadoma myśl:
„chcę wrócić do używania”.
Może być raczej:
„dzisiaj odpuszczę spotkanie”.
„jutro się wyśpię”.
„nie potrzebuję już tak pilnować wszystkiego”.
„przecież jest dobrze”.
„jedno piwo niczego nie zmieni”.
Dlatego w zapobieganiu nawrotom szczególnie ważne jest rozpoznawanie sygnałów ostrzegawczych przed użyciem, a nie dopiero analizowanie samego momentu powrotu do substancji.
Impulsywność – kiedy decyzja mieści się w kilku minutach
W ADHD impulsywność może mieć szczególne znaczenie.
Nie każdy nawrót jest impulsywny.
Czasami powrót do używania jest poprzedzony wieloma dniami lub tygodniami narastającego ryzyka.
Ale u części osób końcowa decyzja może zostać podjęta bardzo szybko.
Kłótnia.
Silna złość.
Wyjście z domu.
Telefon do znajomego.
Substancja.
Między:
„jest mi teraz potwornie źle”
a
„użyję”
może być bardzo mało czasu.
Wtedy wiedza zdobyta podczas terapii musi zostać uruchomiona właśnie w tych kilku minutach.
Trzeba zatrzymać reakcję.
Przypomnieć sobie plan.
Przewidzieć konsekwencje.
Skontaktować się z kimś.
Wybrać inną reakcję.
I wykonać ją.
To w dużej mierze zadania wymagające sprawnego hamowania reakcji i innych funkcji wykonawczych.
Dlatego samo:
„przecież wiedziałeś, że nie powinieneś”
nie wyjaśnia mechanizmu.
Człowiek mógł to wiedzieć.
Pytanie brzmi:
czy w krytycznym momencie potrafił wykorzystać tę wiedzę do zatrzymania działania?
Natychmiastowa ulga może wygrać z odległą korzyścią
Jednym z dobrze zbadanych zjawisk w ADHD jest tzw. dyskontowanie odroczonych nagród.
W dużym uproszczeniu chodzi o to, że wartość czegoś może maleć, kiedy trzeba na to długo czekać.
Metaanalizy badań nad ADHD pokazują, że osoby z ADHD jako grupa częściej niż osoby bez ADHD wybierają mniejszą, ale natychmiastową nagrodę zamiast większej nagrody dostępnej później.
Nie oznacza to, że każda osoba z ADHD podejmuje takie decyzje.
Nie oznacza również, że ten mechanizm sam w sobie powoduje nawrót.
Pomaga jednak zrozumieć pewien konflikt.
Po jednej stronie może być:
natychmiastowa ulga.
Po drugiej:
zdrowie,
relacja,
praca,
pieniądze,
trzeźwość,
życie, które człowiek odbudowuje od kilku miesięcy.
Tyle że większość tych korzyści jest rozłożona w czasie.
A ulga jest dostępna:
teraz.
W spokojnym stanie wybór może wydawać się oczywisty.
W silnym napięciu proporcje mogą wyglądać inaczej.
„Wiem, że jutro będę żałować, ale chcę, żeby teraz przestało boleć”
To zdanie dobrze pokazuje jeden z możliwych mechanizmów nawrotu.
Człowiek nie musi zapomnieć o konsekwencjach.
Może je nawet bardzo dobrze znać.
Ale konsekwencja:
„jutro będę tego żałować”
jest odroczona.
Natomiast:
„za chwilę poczuję ulgę”
jest natychmiastowe.
Jeżeli dochodzi do tego silna emocja i impulsywność, przestrzeń pomiędzy pragnieniem a działaniem może jeszcze bardziej się zmniejszyć.
To właśnie dlatego w przypadku ADHD plan zapobiegania nawrotowi nie powinien opierać się wyłącznie na racjonalnym przekonaniu:
„wiem, że używanie mi szkodzi”.
Ta wiedza jest ważna.
Ale trzeba jeszcze stworzyć system, który pomoże wykorzystać ją wtedy, kiedy mózg jest przeciążony, zmęczony albo skupiony przede wszystkim na natychmiastowej zmianie stanu.
Pamięć o konsekwencjach – dlaczego „już mi dobrze, więc zapominam, jak było źle”?
To bardzo charakterystyczne doświadczenie w zdrowieniu.
Pierwsze tygodnie abstynencji mogą być mocno związane z pamięcią ostatnich konsekwencji.
Człowiek pamięta konflikt.
Długi.
Kaca.
Strach.
Rozpad relacji.
Problemy w pracy.
Wstyd.
Detoks.
Pobyt w szpitalu.
Poczucie:
„nigdy więcej”.
Mijają jednak tygodnie.
Potem miesiące.
Ciało zaczyna funkcjonować lepiej.
Relacje częściowo się odbudowują.
Wraca praca.
Pojawiają się pieniądze.
Napięcie spada.
I paradoksalnie właśnie wtedy może pojawić się nowe ryzyko.
„Może jednak nie było aż tak źle?”
„Teraz już umiem nad tym panować”.
„Przecież przez pół roku nie piłem”.
„Jedno użycie nie oznacza powrotu do tego, co było”.
Nie musi chodzić o dosłowne wymazanie wspomnień.
Bardziej o to, że emocjonalna dostępność dawnych konsekwencji słabnie, podczas gdy możliwość natychmiastowej nagrody znowu znajduje się tuż przed człowiekiem.
Dlatego pamięć nie powinna być jedynym zabezpieczeniem
Plan zdrowienia oparty na:
„będę pamiętał, dlaczego nie chcę wracać”
może być szczególnie zawodny.
Nie dlatego, że człowiek jest nieodpowiedzialny.
Pamięć jest zależna od sytuacji, stanu emocjonalnego, uwagi i tego, co w danym momencie jest najbardziej wyraziste.
Przy ADHD dodatkowym problemem mogą być trudności z pamięcią roboczą i funkcjami wykonawczymi.
W kryzysie potrzebne informacje powinny więc być na zewnątrz, a nie tylko „w głowie”.
Zapisane.
Widoczne.
Łatwo dostępne.
Nuda też może być sygnałem ostrzegawczym
O nawrocie często myślimy w kontekście stresu.
Trudny dzień.
Konflikt.
Strata.
Silne emocje.
Ale powrót do używania może pojawić się również wtedy, kiedy pozornie:
nic się nie dzieje.
Sobota.
Brak planów.
Kilka godzin pustego czasu.
Nikt nie dzwoni.
Nie ma obowiązków.
Dla części osób to odpoczynek.
Dla innej osoby może to być bardzo nieprzyjemny stan niedostatecznego pobudzenia.
Szczególnie jeśli wcześniej substancja, hazard, intensywne granie czy inne zachowanie dostarczały silnej i natychmiastowej stymulacji.
Pojawia się myśl:
„co ja mam ze sobą zrobić?”
Nuda zaczyna przechodzić w napięcie.
A mózg pamięta coś, co potrafiło zmienić ten stan bardzo szybko.
Zdrowienie może być początkowo… za mało intensywne
To paradoks, o którym warto mówić.
Życie w uzależnieniu bywa chaotyczne, bolesne i destrukcyjne.
Ale może być również bardzo intensywne.
Zdobywanie substancji.
Ukrywanie.
Konflikty.
Kryzysy.
Silne emocje.
Ryzyko.
Nagłe nagrody.
Nagłe straty.
Po rozpoczęciu zdrowienia część tego znika.
I pojawia się:
regularność,
rutyna,
praca,
sen,
obowiązki,
spokojniejsze weekendy.
Czyli dokładnie to, czego człowiek chciał.
A jednocześnie może pojawić się:
„jest strasznie nudno”.
U osoby z ADHD ta różnica pomiędzy intensywnością wcześniejszego życia a spokojniejszą codziennością może mieć szczególne znaczenie.
Dlatego trwałe zdrowienie nie powinno polegać wyłącznie na eliminowaniu bodźców.
Trzeba również budować życie, w którym istnieją bezpieczne źródła zainteresowania, zaangażowania, nagrody i stymulacji.
Emocjonalność – „chciałem tylko przestać czuć to, co czułem”
Silne emocje mogą gwałtownie zmieniać dostęp do wcześniej przygotowanych strategii.
Złość.
Wstyd.
Odrzucenie.
Poczucie niesprawiedliwości.
Lęk.
Samotność.
Frustracja.
U części osób z ADHD trudności z regulacją emocji mogą sprawiać, że stan narasta szybko i jest bardzo intensywny.
Wtedy substancja może pojawić się w pamięci nie jako:
„źródło wszystkich dawnych problemów”
ale jako:
„coś, co kiedyś potrafiło natychmiast zmienić to, co czuję”.
I właśnie tutaj mechanizm nawrotu spotyka się z opisanym wcześniej mechanizmem samoleczenia.
Jeżeli przez lata człowiek uczył się:
napięcie → substancja → ulga,
sama abstynencja nie usuwa automatycznie tego skojarzenia.
Trzeba zbudować inne drogi regulowania napięcia.
Konflikt może być szczególnie niebezpiecznym momentem
Nie tylko dlatego, że powoduje stres.
Konflikt może jednocześnie uruchomić:
silną emocję,
impulsywną reakcję,
poczucie odrzucenia,
wstyd,
potrzebę natychmiastowego działania.
Czasami pojawia się też mechanizm:
„skoro i tak wszystko zepsułem, to już wszystko jedno”.
To bardzo ryzykowny moment.
Jedna trudna rozmowa może wtedy przejść w ciąg:
konflikt → silne pobudzenie → impulsywne wyjście → kontakt ze starym środowiskiem → użycie.
Dlatego plan zapobiegania nawrotowi powinien obejmować nie tylko:
„co zrobię, kiedy będę miał ochotę użyć?”
ale również:
„co zrobię, kiedy wydarzą się sytuacje, po których zwykle pojawia się ochota?”
Nawrót może zacząć się od rozpadu struktury
W zdrowieniu struktura często działa jak rusztowanie.
Stałe godziny.
Sen.
Praca.
Terapia.
Posiłki.
Aktywność.
Kontakt z ludźmi.
Plan weekendu.
Dla osoby z ADHD taka zewnętrzna struktura może mieć dodatkowe znaczenie.
Pomaga ograniczyć liczbę decyzji podejmowanych spontanicznie.
Zmniejsza ilość pustego czasu.
Ułatwia pamiętanie o ważnych rzeczach.
Pomaga przewidywać trudniejsze momenty.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy rusztowanie stopniowo znika.
Najpierw jeden element.
Potem drugi.
„Dzisiaj nie idę”.
„Nie muszę już wszystkiego planować”.
„Przecież czuję się dobrze”.
I po pewnym czasie człowiek może znaleźć się znowu w środowisku pełnym chaosu, przeciążenia i impulsywnych decyzji.
Nie dlatego, że zaplanował nawrót.
Ale dlatego, że zniknęły zabezpieczenia, które wcześniej zwiększały odległość pomiędzy impulsem a działaniem.
Sen – niedoceniany element ryzyka nawrotu
Kilka złych nocy może zmienić bardzo dużo.
Spada energia.
Trudniej się skoncentrować.
Rośnie drażliwość.
Trudniej hamować reakcje.
Codzienne obowiązki zaczynają wymagać więcej wysiłku.
U osoby z ADHD, która już wcześniej doświadczała problemów z organizacją, impulsywnością czy regulacją emocji, niewyspanie może dodatkowo utrudniać korzystanie ze strategii wypracowanych podczas terapii.
Problemy ze snem są również częste w zaburzeniach związanych z używaniem substancji i mogą utrzymywać się w okresie abstynencji.
Dlatego pytanie:
„jak śpisz?”
nie jest dodatkiem do planu zapobiegania nawrotowi.
Może być jednym z ważnych elementów oceny ryzyka.
A jeśli ADHD nadal nie jest leczone?
Wyobraźmy sobie człowieka, który przestał używać.
Ale nadal:
nie potrafi organizować dnia,
ciągle działa pod presją,
zapomina o terminach,
ma ogromne zaległości,
przeciąża się,
nie potrafi odpoczywać,
impulsywnie reaguje w konfliktach,
nudzi się niemal natychmiast, kiedy znika intensywna stymulacja.
Jeżeli te trudności wynikają między innymi z rzeczywiście współwystępującego ADHD, sama abstynencja nie musi ich usunąć.
A każde z nich może produkować kolejne sytuacje wysokiego ryzyka.
To nie oznacza:
„ADHD powoduje nawrót”.
Oznacza coś bardziej użytecznego:
nieleczone lub niewystarczająco zaopiekowane ADHD może pozostawiać czynniki, które utrudniają trwałe zdrowienie.
Dlatego u osób z uzależnieniem warto nie tylko pytać o abstynencję.
Warto również przyjrzeć się temu, jak człowiek funkcjonuje pomiędzy kryzysami.
Plan nawrotu dla osoby z ADHD powinien istnieć poza jej głową
To jeden z najbardziej praktycznych wniosków.
Nie:
„jak będzie źle, przypomnę sobie, co robić”.
Ale:
„kiedy będzie źle, nie będę musiał tego wymyślać”.
Plan powinien być prosty.
Krótki.
Konkretny.
Dostępny.
Może znajdować się w telefonie, portfelu, notatkach albo w innym miejscu, do którego człowiek rzeczywiście zajrzy.
Powinien zawierać przede wszystkim:
Moje pierwsze sygnały ostrzegawcze.
Na przykład: trzy noce złego snu, izolowanie się, opuszczanie terapii, chaos w pracy, coraz częstsze konflikty, powrót myśli o kontrolowanym używaniu.
Co robię, kiedy pojawiają się te sygnały.
Nie dziesięć możliwości.
Dwa albo trzy konkretne kroki.
Do kogo kontaktuję się przed użyciem.
Imię.
Numer.
Nie: „powinienem z kimś porozmawiać”.
Co robię, kiedy substancja jest już dostępna.
Gotowa procedura, a nie decyzja podejmowana w środku kryzysu.
Im gorszy moment, tym prostszy powinien być plan
Plan nawracania składający się z czterech stron tekstu może wyglądać świetnie w gabinecie.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy trzeba z niego skorzystać o 23:40 po konflikcie, przy bardzo silnym napięciu i impulsie do użycia.
Wtedy człowiek nie potrzebuje wykładu.
Potrzebuje pierwszego kroku.
Wyjdź z miejsca.
Zadzwoń do X.
Nie zostawaj sam.
Jedź do ustalonego wcześniej bezpiecznego miejsca.
Dopiero później można analizować.
W kryzysie plan powinien przede wszystkim zmniejszać liczbę decyzji, które trzeba podjąć samodzielnie.
I właśnie dlatego w ADHD szczególnie ważne może być przeniesienie części zabezpieczeń z pamięci i samokontroli do środowiska.
Nie chodzi o to, żeby człowiek przez całe życie był kontrolowany.
Chodzi o to, żeby w najtrudniejszym momencie nie musiał polegać wyłącznie na funkcjach, które właśnie wtedy mogą działać najsłabiej.
Zmagasz się z uzależnieniem i podejrzewasz u siebie ADHD?
Jeżeli mimo pracy nad abstynencją nadal bardzo trudno Ci organizować codzienność, kontrolować impulsy, regulować emocje, znosić nudę albo funkcjonować bez ciągłych kryzysów, warto przyjrzeć się całemu obrazowi.
ADHD nie wyjaśnia każdego nawrotu i nie powinno być traktowane jako usprawiedliwienie powrotu do używania.
Ale jeżeli rzeczywiście współwystępuje z uzależnieniem, pomijanie go może oznaczać pominięcie części czynników wpływających na zdrowienie.
W UADHD diagnoza obejmuje historię funkcjonowania sprzed rozwoju uzależnienia, przebieg używania, obecne trudności oraz inne możliwe przyczyny objawów.
Dowiedz się, jak wygląda diagnostyka ADHD w UADHD i dlaczego u osób z doświadczeniem uzależnienia potrzebne jest szersze spojrzenie niż sama lista objawów. Kliknij tutaj.
Sygnały ostrzegawcze nawrotu u osoby z ADHD – co może pojawić się zanim wróci używanie?
Nawrót rzadko zaczyna się od pierwszego kieliszka, pierwszej dawki czy telefonu do osoby związanej z wcześniejszym używaniem.
Często wcześniej zmienia się codzienne funkcjonowanie.
Problem polega na tym, że te pierwsze zmiany mogą wyglądać zupełnie niewinnie.
Późniejsze chodzenie spać.
Opuszczenie jednego spotkania terapeutycznego.
Kilka dni bez planu.
Więcej konfliktów.
Mniej kontaktu z ludźmi.
Powrót myśli:
„przecież teraz już nad tym panuję”.
U osoby z ADHD część takich sygnałów może być szczególnie łatwa do przeoczenia, ponieważ chaos, problemy ze snem, impulsywne decyzje czy trudności z organizacją mogły występować również wcześniej.
Dlatego nie chodzi o stworzenie uniwersalnej listy „objawów nawrotu w ADHD”.
Znacznie ważniejsze jest ustalenie:
co zmienia się u tej konkretnej osoby, zanim ryzyko użycia zaczyna rosnąć?
1. Rozpada się struktura dnia
Najpierw człowiek później wstaje.
Potem przestaje planować dzień.
Posiłki zaczynają wypadać.
Obowiązki się przesuwają.
Pojawiają się zaległości.
Wieczorem trzeba nadrabiać.
Sen przesuwa się jeszcze bardziej.
Po kilku dniach codzienność znowu zaczyna przypominać gaszenie pożarów.
Dla osoby z ADHD struktura nie jest wyłącznie kwestią „dobrej organizacji”.
Może pełnić funkcję zewnętrznego rusztowania dla funkcji wykonawczych.
Stałe godziny, rutyny, zapisany plan i przewidywalne punkty dnia ograniczają liczbę decyzji, które trzeba podejmować spontanicznie.
Kiedy ta struktura znika, rośnie liczba sytuacji, w których człowiek musi organizować swoje zachowanie wyłącznie „z głowy”.
A właśnie to może być trudne.
Dlatego jednym z indywidualnych sygnałów ostrzegawczych może być nie:
„mam ochotę się napić”
ale znacznie wcześniejsze:
„od kilku dni kompletnie nie wiem, co robię ze swoim dniem”.
2. Sen zaczyna się pogarszać
Jedna gorsza noc nie oznacza zbliżającego się nawrotu.
Ale jeżeli u konkretnej osoby problemy ze snem regularnie poprzedzały używanie, warto traktować je poważnie.
Może zacząć się niewinnie:
„jeszcze jeden odcinek”.
„jeszcze chwilę poscrolluję”.
„dokończę to w nocy”.
Potem godzina snu przesuwa się coraz bardziej.
Rano trudno wstać.
W ciągu dnia pojawia się zmęczenie.
Trudniej kontrolować emocje.
Trudniej wykonywać obowiązki.
Rośnie liczba zaległości.
A wraz z nimi napięcie.
Wtedy pojawia się stary pomysł:
„potrzebuję czegoś, żeby się uruchomić”.
Albo wieczorem:
„potrzebuję czegoś, żeby wreszcie zasnąć”.
Sen może więc wpływać na kilka elementów mechanizmu jednocześnie: uwagę, impulsywność, emocje, energię i zdolność korzystania z wcześniej przygotowanych strategii.
3. Wraca życie od kryzysu do kryzysu
Deadline.
Nadrabianie.
Zarwana noc.
Ulga.
Kolejne zaległości.
Nowy deadline.
Dla części osób z ADHD presja potrafi chwilowo mobilizować.
Problem pojawia się wtedy, kiedy cały system funkcjonowania zaczyna ponownie opierać się na kryzysie.
Przez pewien czas może nawet wyglądać, jakby człowiek radził sobie dobrze.
Przecież wykonuje zadania.
Tylko że koszt rośnie.
Brakuje odpoczynku.
Sen się pogarsza.
Napięcie narasta.
A życie znowu zaczyna przypominać stan, w którym wcześniej substancja pełniła bardzo konkretną funkcję.
Wtedy powrót do używania może nie pojawić się „znikąd”.
Może być końcem kilku tygodni coraz większego przeciążenia.
4. Nuda zaczyna być nie do zniesienia
Sygnałem ryzyka nie zawsze jest cierpienie.
Czasami jest nim brak bodźców.
W zdrowieniu może pojawić się etap, w którym:
nie ma już ciągłych kryzysów,
nie trzeba zdobywać substancji,
nie trzeba ukrywać używania,
nie ma tak intensywnych emocji,
weekend jest po prostu… wolny.
I wtedy pojawia się:
„co ja właściwie mam ze sobą zrobić?”
Dla osoby mającej dużą potrzebę stymulacji kilka godzin bez planu może być trudniejsze, niż wygląda to z zewnątrz.
Pojawia się szukanie bodźca.
Telefon.
Zakupy.
Jedzenie.
Gaming.
Ryzykowne zachowanie.
Kontakt z dawnymi znajomymi.
Myśl o substancji.
Dlatego jednym z elementów zapobiegania nawrotom powinno być rozpoznanie nie tylko sytuacji stresujących, ale również sytuacji niedostatecznego pobudzenia i pustego czasu.
5. Konflikt zaczyna uruchamiać reakcję „wszystko albo nic”
„Skoro ona tak uważa, to mam wszystko gdzieś”.
„I tak już wszystko zepsułem”.
„Po co ja się w ogóle staram?”
„Nikt nie widzi, ile mnie to kosztuje”.
Silna emocja może bardzo szybko zawęzić perspektywę.
To, co jeszcze godzinę wcześniej było ważne – abstynencja, terapia, relacja, praca – może chwilowo przestać być najbardziej wyraziste.
Na pierwszym planie znajduje się:
„chcę przestać czuć to, co czuję teraz”.
Jeżeli wcześniej substancja skutecznie zmieniała ten stan, może bardzo szybko pojawić się w pamięci jako dostępne rozwiązanie.
Dlatego konflikt warto potraktować jako potencjalny wyzwalacz jeszcze zanim pojawi się craving.
Nie:
„co zrobię, kiedy będę chciał użyć?”
ale:
„co zrobię w pierwszych 20 minutach po bardzo silnym konflikcie?”
To znacznie bardziej konkretne pytanie.
6. Człowiek zaczyna izolować się od osób, które pomagały mu utrzymywać zdrowienie
Najpierw nie odbiera jednego telefonu.
Potem przestaje pisać.
Nie idzie na spotkanie.
Nie mówi terapeucie, że od kilku dni pojawiają się myśli o używaniu.
Pojawia się:
„sam sobie poradzę”.
Izolacja może być szczególnie niebezpieczna, ponieważ usuwa zewnętrzne punkty kontroli i wsparcia dokładnie wtedy, kiedy mogą być najbardziej potrzebne.
Dla osoby z ADHD zewnętrzne wsparcie może pełnić jeszcze jedną funkcję.
Drugi człowiek może pomóc zatrzymać impulsywny ciąg wydarzeń.
Przypomnieć plan.
Pomóc nazwać to, co się dzieje.
Zmniejszyć liczbę decyzji, które trzeba podjąć samemu.
Dlatego w planie zapobiegania nawrotowi nie wystarczy:
„w razie problemu poproszę kogoś o pomoc”.
Lepiej:
„kiedy pojawią się moje dwa pierwsze sygnały ostrzegawcze, kontaktuję się z konkretną osobą”.
7. Zaczyna się odpuszczanie rzeczy, które wcześniej działały
To jeden z najbardziej podstępnych sygnałów.
Bo często pojawia się właśnie wtedy, kiedy jest lepiej.
„Nie potrzebuję już tak często terapii”.
„Mogę odpuścić planowanie”.
„Już wiem, jak sobie radzić”.
„Nie muszę pilnować snu”.
„Przecież od roku nie używam”.
Część tych zmian może być naturalnym elementem zdrowienia.
Celem nie jest przecież funkcjonowanie przez całe życie w stanie ciągłego alarmu.
Problem pojawia się wtedy, kiedy człowiek jednocześnie usuwa kilka elementów, które pomagały mu utrzymywać stabilność.
To trochę jak zdjęcie rusztowania zanim konstrukcja jest gotowa funkcjonować bez niego.
8. „Już mi dobrze, więc chyba nie było ze mną aż tak źle”
W początkowym okresie zdrowienia konsekwencje uzależnienia mogą być bardzo dostępne emocjonalnie.
Człowiek pamięta dokładnie:
strach,
wstyd,
konflikty,
straty,
objawy odstawienia,
bezradność.
Po kilku miesiącach ta intensywność może słabnąć.
I to jest naturalne.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy razem z bólem zaczyna znikać realistyczna ocena wcześniejszego problemu.
„Może przesadzałem”.
„Teraz jestem innym człowiekiem”.
„Wtedy nie miałem kontroli, ale teraz mam”.
„Skoro potrafiłem nie pić przez rok, to chyba nie jestem uzależniony”.
Może pojawić się bardzo kuszący eksperyment:
„sprawdzę, czy teraz potrafię używać normalnie”.
Właśnie dlatego historia konsekwencji powinna być w planie zdrowienia zapisana, a nie przechowywana wyłącznie jako wspomnienie.
9. Pojawia się romantyzowanie wcześniejszego używania
Pamięć bywa selektywna.
Po czasie łatwiej przypomnieć sobie:
imprezę,
poczucie energii,
seks,
rozmowy,
odwagę,
towarzystwo,
intensywność,
chwilową ulgę.
Znacznie mniej wyraziście:
następny dzień,
lęk,
długi,
kłamstwa,
konflikty,
utratę kontroli.
To nie musi oznaczać świadomego oszukiwania siebie.
Ale jeśli człowiek zaczyna coraz częściej wracać myślami wyłącznie do pozytywnych fragmentów używania, może być to ważny sygnał.
Szczególnie jeżeli pojawia się jednocześnie:
„trochę mi tego brakuje”.
10. Wraca myślenie o „kontrolowanym używaniu”
„Nie chcę wrócić do tego, co było”.
„Chcę tylko czasem”.
„Tylko na wakacjach”.
„Tylko jedno piwo”.
„Tylko ze znajomymi”.
„Tylko wtedy, kiedy naprawdę będę tego potrzebował”.
Sama myśl nie oznacza automatycznie, że dojdzie do nawrotu.
Ale u osoby z historią utraty kontroli warto potraktować ją jako informację.
Nie po to, żeby wpadać w panikę.
Po to, żeby zapytać:
dlaczego ta myśl pojawiła się właśnie teraz?
Co zmieniło się w ostatnich dniach?
Jak wygląda sen?
Napięcie?
Relacje?
Struktura dnia?
Leczenie?
Czy pojawiła się nuda?
Czy wróciło przeciążenie?
Myśl o używaniu może być ostatnim widocznym elementem procesu, który rozpoczął się dużo wcześniej.
11. Nieleczone objawy ADHD zaczynają ponownie generować konsekwencje
Zaległości.
Spóźnienia.
Niedotrzymane obietnice.
Impulsywne wydatki.
Konflikty.
Chaos.
Przeciążenie.
Poczucie:
„znowu sobie nie radzę”.
Jeżeli ADHD rzeczywiście współwystępuje z uzależnieniem, takie problemy mogą utrzymywać się mimo abstynencji.
I tutaj łatwo wejść w niebezpieczny mechanizm:
objawy ADHD → konsekwencje → wstyd i napięcie → potrzeba ulgi → myśl o dawnym sposobie regulacji.
Dlatego w trwałym zdrowieniu warto zajmować się nie tylko samym nieużywaniem, ale również tym, jak człowiek funkcjonuje w codziennym życiu bez substancji.
Jak powinien wyglądać plan zapobiegania nawrotowi u osoby z ADHD?
Najważniejsza zasada może brzmieć:
plan powinien być możliwy do wykonania właśnie wtedy, kiedy człowiek funkcjonuje najgorzej.
Nie wtedy, kiedy spokojnie siedzi z terapeutą.
Wtedy wszystko może wydawać się proste.
Prawdziwy test planu przychodzi:
po konflikcie,
po trzech godzinach snu,
w silnym napięciu,
przy dostępnej substancji,
kiedy telefonuje dawny znajomy,
albo w sobotni wieczór, kiedy człowiek od sześciu godzin nie ma żadnego planu.
Jeżeli wtedy trzeba przypomnieć sobie osiem strategii, przeanalizować emocje i wybrać najlepszą z pięciu możliwości, plan może być zbyt skomplikowany.
Plan powinien być zewnętrzny
Nie:
„mam go w głowie”.
Lepiej mieć go w miejscu, które jest rzeczywiście dostępne.
W telefonie.
Na ekranie głównym.
W portfelu.
W zapisanej wiadomości.
Na kartce.
Może zawierać krótką listę:
**Moje sygnały ostrzegawcze:
**– źle śpię,
– izoluję się,
– przestaję planować,
– zaczynam myśleć o kontrolowanym używaniu.
Jeżeli pojawiają się dwa z nich:
kontaktuję się z X,
mówię wprost, co się dzieje,
wracam do ustalonej wcześniej struktury.
Jeżeli pojawia się silna chęć użycia:
nie zostaję sam,
opuszczam miejsce, w którym mam dostęp do substancji,
kontaktuję się z X.
To tylko przykład struktury, a nie uniwersalny plan terapeutyczny.
Plan powinien być przygotowany indywidualnie i uwzględniać historię konkretnej osoby.
Plan powinien uruchamiać się wcześniej niż craving
To bardzo ważne.
Jeżeli jedynym sygnałem do działania jest:
„mam ogromną ochotę użyć”,
czekamy bardzo długo.
Dla jednej osoby wcześniejszym sygnałem będzie sen.
Dla drugiej izolacja.
Dla trzeciej chaos.
Dla czwartej konflikty.
Dla piątej nuda.
Dla szóstej myślenie:
„teraz już chyba mógłbym kontrolować”.
Im wcześniej plan się uruchamia, tym mniej musi polegać na zatrzymywaniu bardzo silnego impulsu.
Plan powinien ograniczać liczbę decyzji
W kryzysie nie jest dobry moment na pytanie:
„co właściwie powinienem teraz zrobić?”
Odpowiedź powinna być ustalona wcześniej.
Jeżeli X → robię Y.
Jeżeli po konflikcie pojawia się myśl o używaniu → dzwonię do konkretnej osoby.
Jeżeli przez trzy noce śpię źle → reaguję, zanim pojawi się kryzys.
Jeżeli zaczynam opuszczać terapię → nie czekam, aż „wróci motywacja”.
Jeżeli wracają myśli o kontrolowanym używaniu → mówię o nich komuś, zamiast prowadzić dyskusję wyłącznie we własnej głowie.
To przenosi część decyzji z momentu kryzysu do momentu, w którym człowiek może myśleć spokojniej.
Plan powinien zawierać ludzi, nie tylko strategie
W ADHD szczególnie ryzykowne może być oczekiwanie, że człowiek sam:
zauważy sygnał,
przypomni sobie plan,
zatrzyma impuls,
wybierze strategię,
wykona ją,
a potem jeszcze oceni, czy zadziałała.
Dlatego zewnętrzne wsparcie nie jest oznaką słabości.
Może być elementem konstrukcji planu.
Warto wcześniej ustalić:
kto może zauważyć, że zaczyna się coś zmieniać?
komu można powiedzieć: „chyba zaczynam odpływać”?
kto wie, co zrobić, jeśli ryzyko stanie się wysokie?
Współczesne stanowisko ekspertów dotyczące współwystępowania ADHD i zaburzeń używania substancji wskazuje właśnie na potrzebę przygotowania pisemnego planu zapobiegania nawrotowi, obejmującego indywidualne sygnały ostrzegawcze, strategie radzenia sobie oraz osoby, z którymi można się skontaktować.
Leczenie ADHD może być częścią planu zdrowienia
Jeżeli ADHD zostało rzetelnie rozpoznane, jego leczenie nie powinno być traktowane jako temat całkowicie niezależny od zdrowienia z uzależnienia.
Chodzi nie tylko o koncentrację.
Jeżeli człowiek dzięki leczeniu lepiej organizuje dzień, łatwiej przewiduje przeciążenie, skuteczniej realizuje plany i ma mniej codziennych kryzysów, może to zmieniać środowisko, w którym wcześniej pojawiało się używanie.
Nie oznacza to jednak, że leczenie ADHD jest „lekiem na nawrót”.
Nie zastępuje terapii uzależnienia ani indywidualnego planu zapobiegania nawrotom.
W przypadku historii uzależnienia decyzje dotyczące farmakoterapii ADHD wymagają indywidualnej oceny lekarskiej z uwzględnieniem rodzaju uzależnienia, aktualnego używania, ryzyka niewłaściwego stosowania leków, innych zaburzeń i całego obrazu klinicznego.
Najlepszy plan nie brzmi „już nigdy”
„Już nigdy nie użyję” może być ważną deklaracją.
Ale nie mówi, co zrobić we wtorek o 22:30, kiedy człowiek właśnie pokłócił się z partnerem, od trzech dni źle śpi i dostał wiadomość od osoby, z którą kiedyś używał.
Dobry plan odpowiada właśnie na takie momenty.
Po czym poznam, że ryzyko rośnie?
Co robię jako pierwsze?
Kogo informuję?
Jak ograniczam dostęp do substancji?
Co robię, jeśli pierwszy krok nie zadziała?
Im mniej trzeba wtedy wymyślać, tym lepiej.
Bo celem planu nie jest udowodnienie, że człowiek potrafi wszystko kontrolować sam.
Celem jest stworzenie takiego systemu, w którym pomiędzy impulsem a użyciem pojawia się możliwie dużo realnych przeszkód i możliwie mało nowych decyzji do podjęcia.
Zobacz także
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego ADHD może wpływać na przebieg uzależnienia i utrzymywanie abstynencji, przeczytaj również:
Dlaczego osoby z ADHD częściej rozwijają uzależnienia? Co pokazują badania Russella Barkleya
ADHD a impulsywność – dlaczego działamy, zanim pomyślimy i jak zwiększa to ryzyko uzależnienia?
ADHD a uzależnienie od hazardu – co dzieje się z dopaminą i mózgiem podczas gry i zdrowienia?
Czy ADHD naprawdę zwiększa ryzyko nawrotu? Co pokazują badania i jak to rozumieć klinicznie
To ważne pytanie, bo łatwo tu wpaść w dwie skrajności.
Pierwsza brzmi:
„Jeżeli ktoś ma ADHD i uzależnienie, to na pewno będzie częściej wracał do używek”.
Druga:
„ADHD nie ma tu żadnego znaczenia – liczy się tylko uzależnienie”.
Obie są zbyt uproszczone.
Badania pokazują, że ADHD i zaburzenia związane z używaniem substancji często współwystępują, a osoby z takim podwójnym rozpoznaniem mogą doświadczać bardziej złożonego przebiegu leczenia. W literaturze opisuje się m.in. wcześniejszy początek problemowego używania, większe nasilenie części objawów i trudności z utrzymaniem zaangażowania w leczenie.
Nie oznacza to jednak, że istnieje jeden prosty „mechanizm nawrotu w ADHD”.
Bardziej trafne jest myślenie o kilku procesach, które mogą się nakładać.
ADHD może utrudniać utrzymanie strategii, które chronią przed nawrotem
W terapii uzależnienia człowiek często uczy się wielu rzeczy.
Rozpoznawania wyzwalaczy.
Planowania.
Monitorowania napięcia.
Unikania określonych sytuacji.
Kontaktowania się z kimś przed użyciem.
Prowadzenia notatek.
Przygotowywania planu dnia.
Pamiętania o spotkaniach.
Przewidywania sytuacji wysokiego ryzyka.
Problem polega na tym, że wiele z tych strategii wymaga dokładnie tych funkcji, które u osoby z ADHD mogą być osłabione.
Trzeba:
pamiętać,
zatrzymać impuls,
przenieść uwagę,
zaplanować,
zacząć działanie,
wytrzymać dyskomfort,
ocenić przyszłe konsekwencje.
Dlatego czasem osoba z ADHD nie potrzebuje kolejnej bardziej skomplikowanej strategii.
Potrzebuje strategii prostszej, bardziej widocznej i łatwiejszej do wykonania.
„Wiem, co mam zrobić” nie oznacza „zrobię to w odpowiednim momencie”
To rozróżnienie jest niezwykle ważne.
Człowiek może podczas terapii bardzo dobrze rozumieć swój mechanizm uzależnienia.
Może potrafić wymienić sygnały ostrzegawcze.
Może znać swoje wyzwalacze.
Może wiedzieć, do kogo zadzwonić.
A mimo to w realnej sytuacji nie uruchomić tej wiedzy.
W ADHD problem często nie dotyczy wyłącznie braku informacji.
Może dotyczyć wykorzystania informacji w odpowiednim momencie.
Dlatego po nawrocie pytanie:
„dlaczego nie zrobiłeś tego, czego się nauczyłeś?”
może być mniej użyteczne niż:
„co sprawiło, że ta strategia nie pojawiła się w odpowiednim momencie?”
Czy plan był za długi?
Czy nie był dostępny?
Czy sygnał został zauważony za późno?
Czy zabrakło zewnętrznego przypomnienia?
Czy emocje były już zbyt silne?
Czy człowiek był niewyspany?
Czy wcześniej przez kilka dni narastał chaos?
To są pytania, które pozwalają poprawiać system.
Nawrót może być poprzedzony serią małych problemów wykonawczych
Wyobraźmy sobie przykład.
To winieta kompozytowa, stworzona wyłącznie po to, żeby pokazać mechanizm.
Mężczyzna od ośmiu miesięcy nie używa alkoholu.
Pracuje.
Chodzi na terapię.
Przez kilka tygodni bierze dodatkowe zlecenia.
Przestaje regularnie spać.
Nie wpisuje spotkania terapeutycznego do kalendarza i raz o nim zapomina.
Potem opuszcza kolejne, bo musi nadrobić pracę.
W domu narasta konflikt, bo znowu nie pamięta o ustaleniach.
Czuje coraz większy wstyd i frustrację.
W piątek ma wolny wieczór.
Nie ma planu.
Pojawia się wiadomość od dawnego znajomego.
Myśl:
„jedno piwo po takim tygodniu”.
Jeżeli spojrzymy tylko na ostatnią godzinę, możemy powiedzieć:
„wyzwalaczem był znajomy i alkohol”.
Jeżeli spojrzymy szerzej, widzimy:
brak snu,
przeciążenie,
rozpad struktury,
opuszczenie terapii,
konflikt,
wstyd,
brak planu na wieczór,
dopiero później – możliwość użycia.
W zapobieganiu nawrotom to rozróżnienie jest kluczowe.
Nawrót nie powinien być analizowany wyłącznie przez pryzmat „silnej woli”
Jeżeli człowiek wraca do używania, łatwo pojawia się język:
„odpuścił”.
„nie chciał wystarczająco”.
„nie pilnował się”.
„zmarnował wszystko”.
Takie wyjaśnienia niewiele mówią o mechanizmie.
W terapii bardziej użyteczne jest potraktowanie nawrotu jako zdarzenia, które można przeanalizować.
Co zaczęło się zmieniać kilka dni wcześniej?
Jak wyglądał sen?
Czy pojawiła się izolacja?
Czy były konflikty?
Czy przestał korzystać ze wsparcia?
Czy wróciło myślenie o kontrolowanym używaniu?
Czy pojawiła się nuda albo przeciążenie?
Czy ADHD było leczone i czy leczenie było stabilne?
Nie po to, żeby zdjąć odpowiedzialność.
Po to, żeby zrozumieć, gdzie następnym razem można przerwać ciąg wydarzeń wcześniej.
„Już mi dobrze, więc nie potrzebuję już tego wszystkiego” – dlaczego poprawa może paradoksalnie zwiększać ryzyko
W zdrowieniu dużo mówi się o trudnych emocjach.
Mniej o sytuacji, w której człowiek zaczyna czuć się naprawdę dobrze.
A właśnie wtedy może pojawić się bardzo specyficzny problem.
Konsekwencje używania są coraz dalej.
Życie się uspokaja.
Relacje są lepsze.
Praca działa.
Człowiek zaczyna ufać sobie.
I wtedy powstaje myśl:
„skoro jest dobrze, to po co nadal mam tyle rzeczy robić?”
Znika poczucie zagrożenia
Na początku abstynencji motywacja bywa bardzo silna, bo cierpienie jest blisko.
Człowiek pamięta:
jak źle się czuł,
co stracił,
jak wyglądały relacje,
jak dużo chaosu było w jego życiu.
Po czasie te wspomnienia przestają być tak intensywne.
To nie musi być nic patologicznego.
Psychicznie trudno byłoby przez lata funkcjonować w stanie ciągłego przeżywania dawnych konsekwencji.
Problem pojawia się wtedy, gdy razem z ulgą zaczyna znikać ostrożność.
„Skoro tyle miesięcy jest dobrze, to chyba już nie muszę tego pilnować”.
W ADHD problem może dotyczyć tego, co jest dostępne „teraz”
Dawne konsekwencje są daleko.
Obecne samopoczucie jest dobre.
Przyszłe ryzyko jest abstrakcyjne.
A planowanie działa najlepiej wtedy, kiedy człowiek potrafi utrzymać w umyśle nie tylko to, co dzieje się teraz, ale również to, co może wydarzyć się później.
Dlatego w zdrowieniu warto okresowo wracać do konkretnych informacji:
Co dokładnie działo się przed rozpoczęciem abstynencji?
Jakie były konsekwencje?
Co pomagało przez ostatnie miesiące?
Które elementy zdrowienia nadal są potrzebne?
Nie po to, żeby straszyć.
Po to, żeby przeszłość nie stawała się coraz bardziej abstrakcyjna.
„Skoro potrafię nie używać, to może już mogę używać”
To jedna z bardziej podstępnych pułapek.
Długi okres abstynencji może zostać potraktowany jako dowód:
„mam kontrolę”.
Tyle że zdolność do utrzymywania abstynencji nie musi oznaczać odzyskania kontroli nad używaniem substancji, z którą wcześniej wiązał się problem.
Te dwie rzeczy nie są tym samym.
Warto więc potraktować pojawienie się takich myśli nie jako porażkę, ale jako ważny materiał do omówienia.
Szczególnie jeśli pojawiają się razem z odchodzeniem od struktury, terapii albo innych elementów zdrowienia.
Dyskomfort, frustracja i nuda – dlaczego „zwykły” zły dzień może mieć duże znaczenie
Nie każdy nawrót jest poprzedzony wielkim kryzysem.
Czasami zaczyna się od:
nudnego dnia,
korków,
awarii,
spóźnienia,
odmowy,
krytyki,
kolejki,
frustracji,
poczucia, że „wszystko idzie za wolno”.
To ważne, bo w ADHD tolerowanie frustracji i odroczenie nagrody mogą być szczególnie trudne.
Nie każdy dyskomfort trzeba natychmiast usuwać
Jednym z celów zdrowienia może być stopniowe uczenie się, że:
napięcie może opaść bez substancji,
nuda nie musi zostać natychmiast przerwana,
złość może minąć,
frustrację można przeżyć,
impuls nie musi zostać wykonany.
To brzmi prosto.
Ale dla osoby, która przez lata bardzo szybko zmieniała swój stan za pomocą substancji albo intensywnego zachowania, może być ogromną zmianą.
Nie chodzi wyłącznie o:
„nie użyję”.
Chodzi również o:
„wytrzymam przez chwilę stan, którego nie lubię, bez natychmiastowego usuwania go”.
ADHD może zwiększać znaczenie natychmiastowej zmiany stanu
Jeżeli mózg jest silnie skupiony na bieżącym dyskomforcie, rozwiązanie dostępne za kilka sekund może być bardziej atrakcyjne niż rozwiązanie, które zacznie działać za godzinę.
Dlatego alternatywne strategie nie mogą istnieć tylko w teorii.
Muszą być:
łatwo dostępne,
wystarczająco szybkie,
konkretne,
wypróbowane wcześniej.
Jeżeli ktoś ma plan:
„w razie kryzysu zrobię coś dobrego dla siebie”
to nadal właściwie nie ma planu.
Znacznie bardziej użyteczne jest:
„jeśli napięcie przekroczy mój ustalony poziom, wychodzę z sytuacji i dzwonię do X”.
Nuda może wymagać planowania tak samo jak stres
Wiele planów nawrotu świetnie przygotowuje człowieka na:
konflikt,
złość,
smutek,
żałobę,
problemy w pracy.
A dużo gorzej na:
sobotę bez planu.
Długi weekend.
Urlop.
Wieczór bez obowiązków.
Okres po zakończeniu intensywnego projektu.
Dla części osób z ADHD właśnie wtedy pojawia się silne poszukiwanie stymulacji.
Dlatego pytanie:
„co robisz, kiedy jest Ci źle?”
warto uzupełnić o:
„co robisz, kiedy nic się nie dzieje?”
Czy każdy nawrót u osoby z ADHD wynika z ADHD?
Nie.
I to trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie.
Osoba z ADHD może wrócić do używania z tych samych powodów, które dotyczą również osób bez ADHD.
Wpływ mogą mieć:
dostępność substancji,
środowisko,
silny stres,
trauma,
depresja,
zaburzenia lękowe,
problemy w relacjach,
samotność,
presja społeczna,
inne zaburzenia psychiczne,
sytuacja ekonomiczna,
przebieg samego uzależnienia.
ADHD może być jednym z elementów układanki.
Nie musi być jej centrum.
Nie wszystko, co wygląda jak ADHD, rzeczywiście nim jest
To szczególnie ważne w diagnostyce osób z doświadczeniem uzależnienia.
Problemy z uwagą, pamięcią, snem, organizacją czy regulacją emocji mogą pojawić się również:
podczas aktywnego używania,
w okresie odstawienia,
w depresji,
przy zaburzeniach lękowych,
w przewlekłym stresie,
po traumie,
przy niedoborze snu.
Dlatego rozpoznanie ADHD nie powinno opierać się wyłącznie na aktualnych objawach.
Potrzebna jest historia rozwoju.
Funkcjonowanie w dzieciństwie i adolescencji.
Objawy sprzed okresu problemowego używania.
Ich obecność w różnych obszarach życia.
I różnicowanie z innymi możliwymi przyczynami.
ADHD nie jest usprawiedliwieniem nawrotu
Rozumienie mechanizmu nie oznacza zdejmowania odpowiedzialności.
Można jednocześnie powiedzieć:
„Twoje ADHD mogło utrudnić zatrzymanie tej reakcji”
i:
„potrzebujemy teraz zbudować taki system, żeby następnym razem zatrzymać ten proces wcześniej”.
To właśnie jest sens klinicznego rozumienia.
Nie:
„nic nie mogłeś zrobić”.
Ale też nie:
„wystarczyło bardziej chcieć”.
Najbardziej użyteczne pytanie brzmi:
„co trzeba zmienić w planie, leczeniu i otoczeniu, żeby kolejny moment wysokiego ryzyka wyglądał inaczej?”
Co zrobić po nawrocie? ADHD zmienia sposób, w jaki warto analizować powrót do używania
Nawrót może uruchomić bardzo silne myślenie:
„wszystko zmarnowałem”.
„Znowu jestem w tym samym miejscu”.
„Skoro raz użyłem, to już nie ma znaczenia”.
„Tyle miesięcy poszło na marne”.
To szczególnie niebezpieczny moment.
Jednorazowy powrót do substancji nie musi automatycznie oznaczać powrotu do wcześniejszego wzorca używania. Ale to, co wydarzy się w kolejnych godzinach i dniach, może mieć ogromne znaczenie.
Dlatego analiza nawrotu nie powinna służyć szukaniu winnego.
Powinna odpowiedzieć na pytanie:
gdzie dokładnie można było przerwać ten proces wcześniej?
„Skoro już użyłem, to wszystko jedno” może napędzać dalsze używanie
Po złamaniu abstynencji łatwo pojawia się myślenie zero-jedynkowe.
Było:
„nie używam”.
Teraz jest:
„użyłem”.
A stąd bardzo krótka droga do:
„czyli wszystko przepadło”.
Tyle że między pojedynczym epizodem a pełnym powrotem do wcześniejszego sposobu używania istnieje przestrzeń, w której nadal można działać.
Szczególnie ważne jest więc, żeby nie zamieniać jednego zdarzenia w uzasadnienie kolejnych.
Nie:
„skoro wypiłem, mogę już pić do końca weekendu”.
Ale:
„użyłem – teraz trzeba możliwie szybko zatrzymać dalszy ciąg”.
W ADHD może mieć to dodatkowe znaczenie, ponieważ silna emocja, impulsywność i skupienie na tym, co dzieje się teraz, mogą sprzyjać szybkiemu przejściu od jednego zdarzenia do kolejnego.
Wstyd może utrudniać zatrzymanie nawrotu
Po użyciu człowiek może nie chcieć powiedzieć terapeucie.
Partnerowi.
Grupie.
Lekarzowi.
Osobie wspierającej.
Pojawia się:
„zawiodłem ich”.
„Będą rozczarowani”.
„Najpierw sam to naprawię, a potem powiem”.
I właśnie wtedy znika zewnętrzne wsparcie.
Wstyd prowadzi do izolacji.
Izolacja zwiększa przestrzeń dla dalszego używania.
Dlatego plan zapobiegania nawrotom powinien obejmować również odpowiedź na pytanie:
co robię, jeżeli już doszło do użycia?
Nie dopiero:
„jak będę gotowy”.
Ale możliwie konkretnie:
komu mówię i jaki jest mój pierwszy krok?
Analizujemy proces, a nie tylko ostatnie pięć minut
Po nawrocie łatwo skupić się na bezpośrednim wyzwalaczu.
„Pokłóciłem się z partnerką”.
„Spotkałem znajomego”.
„Byłem na imprezie”.
„Ktoś mi zaproponował”.
To ważne informacje.
Ale analiza powinna cofnąć się znacznie dalej.
Jak wyglądał ostatni tydzień?
Jak wyglądały ostatnie dwa tygodnie?
Czy pogorszył się sen?
Czy pojawiły się zaległości?
Czy zniknął plan dnia?
Czy człowiek zaczął opuszczać terapię?
Czy mniej mówił o swoich trudnościach?
Czy pojawiła się nuda?
Czy wróciły konflikty?
Czy zaczął romantyzować wcześniejsze używanie?
Czy pojawiało się:
„teraz już potrafiłbym kontrolować”?
Czasami najważniejszy moment nawrotu wydarzył się nie godzinę przed użyciem, ale dwa tygodnie wcześniej.
Dobra analiza nawrotu powinna kończyć się zmianą planu
Samo:
„teraz już wiem, gdzie popełniłem błąd”
to za mało.
Jeżeli wiemy, że przed nawrotem przez tydzień pogarszał się sen, pytanie brzmi:
co konkretnie zrobimy następnym razem po drugiej lub trzeciej złej nocy?
Jeżeli powtarzały się konflikty:
jaka procedura uruchamia się po konflikcie?
Jeżeli problemem były wolne weekendy:
jak wcześniej zabezpieczyć ten czas?
Jeżeli człowiek przestał chodzić na terapię:
kto i w jaki sposób zauważy to wcześniej?
Jeżeli w krytycznym momencie zapomniał o planie:
gdzie plan powinien się znaleźć, żeby następnym razem był widoczny?
W przypadku ADHD taka zamiana refleksji w konkretną zmianę środowiska może być szczególnie ważna.
Trwałe zdrowienie przy ADHD – nie chodzi tylko o utrzymywanie abstynencji
Jeżeli całe zdrowienie sprowadza się do:
„nie mogę używać”,
po pewnym czasie może pojawić się bardzo ważne pytanie:
„dobrze, ale jak mam żyć bez tego?”
To pytanie jest szczególnie istotne wtedy, kiedy substancja wcześniej pełniła kilka funkcji jednocześnie.
Pomagała się uruchomić.
Wyciszyć.
Zasnąć.
Przestać się nudzić.
Przetrwać spotkanie.
Znieść napięcie.
Poczuć nagrodę.
Odciąć się od trudnych emocji.
Po odstawieniu substancji wszystkie te potrzeby nadal mogą istnieć.
Abstynencja usuwa substancję, ale nie zawsze usuwa problem, który substancja regulowała
To jeden z najważniejszych punktów łączących ADHD z mechanizmem nawrotu.
Jeżeli alkohol był sposobem na wieczorne wyciszenie, trzeba znaleźć inne sposoby regulowania pobudzenia.
Jeżeli nikotyna organizowała przerwy i pomagała chwilowo zmieniać poziom pobudzenia, trzeba przyjrzeć się temu, jak wygląda dzień bez niej.
Jeżeli stymulant był używany po to, żeby pracować przez noc, warto zająć się nie tylko substancją, ale również sposobem planowania pracy, przeciążeniem i ewentualnymi objawami ADHD.
Jeżeli używanie pojawiało się po konfliktach, potrzebne mogą być strategie regulacji emocji i reagowania w relacjach.
To nie oznacza, że substancja była „potrzebnym lekiem”.
Oznacza, że pełniła funkcję.
A jeżeli po jej usunięciu funkcja pozostaje niezabezpieczona, stary sposób regulacji może znowu stać się atrakcyjny.
Zdrowienie powinno zawierać nagrody dostępne wcześniej niż „za kilka lat”
„Będziesz zdrowszy”.
„Odbudujesz relacje”.
„Za kilka lat zobaczysz, że było warto”.
To wszystko może być prawdą.
Ale dla człowieka, który właśnie przeżywa bardzo trudny wtorek, są to nagrody odległe.
Przy ADHD warto świadomie budować również mniejsze i bardziej bezpośrednie źródła nagrody.
Nie chodzi o infantylne „nagradzanie się za trzeźwość”.
Chodzi o stworzenie życia, w którym zainteresowanie, przyjemność, kontakt, ruch, osiągnięcia i stymulacja nie są dostępne wyłącznie poprzez substancję albo ryzykowne zachowanie.
Jeżeli zdrowienie oznacza tylko:
zakazy,
kontrolę,
obowiązki,
unikanie,
pilnowanie się,
a cała przyjemność znajduje się po stronie dawnego używania, system jest bardzo nierówny.
Struktura powinna pomagać, a nie zamieniać życie w więzienie
Przy ADHD łatwo pójść w drugą skrajność.
Skoro chaos zwiększa ryzyko, człowiek próbuje kontrolować każdą godzinę.
Plan staje się bardzo szczegółowy.
Każdy dzień ma wyglądać identycznie.
Po kilku dniach system jest tak wymagający, że przestaje działać.
Dobra struktura powinna przede wszystkim zmniejszać obciążenie.
Kilka stałych punktów dnia.
Widoczny kalendarz.
Przewidywalny sen.
Plan na okresy wysokiego ryzyka.
Stałe kontakty.
Proste procedury.
Nie chodzi o idealną organizację.
Chodzi o stworzenie wystarczającej liczby punktów oparcia, żeby codzienność nie wracała ciągle do trybu kryzysowego.
Trwałe zdrowienie wymaga również miejsca na ADHD
Jeżeli osoba ma ADHD, nie przestaje go mieć dlatego, że utrzymuje abstynencję.
Nadal może potrzebować pomocy w:
organizowaniu czasu,
rozpoczynaniu zadań,
regulowaniu emocji,
ograniczaniu impulsywnych zachowań,
zarządzaniu finansami,
budowaniu rutyn,
dbaniu o sen,
planowaniu,
funkcjonowaniu w relacjach.
Dlatego leczenie uzależnienia i leczenie ADHD nie powinny działać tak, jakby dotyczyły dwóch całkowicie niezależnych osób.
W międzynarodowych rekomendacjach i stanowiskach ekspertów dotyczących współwystępowania ADHD i zaburzeń używania substancji podkreśla się potrzebę rozpoznawania obu problemów oraz integrowania oddziaływań, zamiast automatycznego odkładania ADHD na później.
Farmakoterapia ADHD przy uzależnieniu wymaga indywidualnej oceny
Szczególne emocje budzi pytanie:
„Czy osoba z uzależnieniem może przyjmować leki na ADHD?”
Nie ma jednej odpowiedzi odpowiedniej dla każdego pacjenta.
Historia uzależnienia nie oznacza automatycznie, że ADHD nie może być leczone farmakologicznie. Jednocześnie decyzja o wyborze leku powinna uwzględniać m.in. aktualne używanie substancji, rodzaj uzależnienia, ryzyko niewłaściwego stosowania lub przekazywania leku innym osobom, współwystępujące zaburzenia, stan somatyczny oraz wcześniejsze leczenie.
W części sytuacji klinicznych rozważa się preparaty o przedłużonym działaniu lub leki niestymulujące, ale wybór terapii zawsze należy do lekarza po indywidualnej ocenie pacjenta.
Sam fakt, że ktoś ma ADHD, nie jest argumentem za konkretnym lekiem.
Tak samo historia uzależnienia nie powinna automatycznie zamykać diagnostyki i leczenia ADHD.
Ten fragment ma charakter edukacyjny i powinien zostać zweryfikowany merytorycznie przez psychiatrę przed publikacją.
Najważniejsza zmiana: planujemy nie tylko „jak nie użyć”, ale „jak zauważyć, że zbliżam się do miejsca, w którym mogę użyć”
To zmienia perspektywę.
Zamiast czekać na:
„mam ogromną ochotę się napić”
szukamy:
„od czterech dni źle śpię”.
„znowu nie mam żadnego planu”.
„przestałem odbierać telefony”.
„coraz częściej się kłócę”.
„wszystko odkładam i zaczynam tonąć w zaległościach”.
„od kilku dni myślę, że może tym razem potrafiłbym kontrolować”.
„zaczynam tęsknić wyłącznie za dobrymi momentami związanymi z używaniem”.
„odpuściłem rzeczy, które wcześniej mi pomagały”.
To są momenty, w których interwencja może być znacznie łatwiejsza.
Sygnał ostrzegawczy powinien automatycznie uruchamiać działanie
Dla osoby z ADHD szczególnie pomocna może być zasada:
nie muszę za każdym razem decydować, czy sytuacja jest już wystarczająco poważna.
Ustalam to wcześniej.
Na przykład:
jeżeli przez trzy noce bardzo źle śpię → kontaktuję się z osobą X i sprawdzam, co dzieje się z moim planem dnia.
Jeżeli drugi raz opuszczam terapię lub spotkanie wspierające → nie czekam na trzeci raz.
Jeżeli zaczynam myśleć o kontrolowanym używaniu → mówię o tym komuś tego samego dnia.
Jeżeli po konflikcie pojawia się silna potrzeba użycia → nie zostaję sam i uruchamiam wcześniej przygotowany plan.
Konkretne progi powinny oczywiście wynikać z indywidualnej historii danej osoby.
Najważniejsza jest sama zasada:
sygnał → gotowa reakcja.
Nie:
sygnał → długa dyskusja ze sobą → może zareaguję później.
Zewnętrzny plan nie odbiera samodzielności
Można pomyśleć:
„przecież dorosły człowiek powinien pamiętać, co ma zrobić”.
Ale po co opierać bezpieczeństwo wyłącznie na pamięci, jeżeli można część informacji przenieść do otoczenia?
Używamy kalendarzy, alarmów, nawigacji, list zakupów i przypomnień nie dlatego, że jesteśmy niesamodzielni.
Robimy to dlatego, że środowisko może wspierać pamięć i podejmowanie decyzji.
W zapobieganiu nawrotowi ta sama zasada może mieć znacznie większe znaczenie.
Plan w telefonie.
Kontakt oznaczony jako pierwszy w sytuacji kryzysowej.
Przypomnienie o spotkaniu.
Widoczna lista indywidualnych sygnałów.
Ustalony wcześniej plan weekendu.
Osoba, która wie, że ma zareagować na konkretny sygnał.
Im więcej istotnych rzeczy istnieje poza pamięcią, tym mniej trzeba odtwarzać w momencie największego przeciążenia.
Celem nie jest idealne zdrowienie
Będą gorsze dni.
Będą konflikty.
Może pojawić się nuda.
Chaos.
Nieprzespana noc.
Myśl o używaniu.
Spadek motywacji.
Samo pojawienie się któregoś z tych elementów nie oznacza, że nawrót jest nieunikniony.
Celem nie jest stworzenie życia, w którym nigdy nie pojawi się ryzyko.
Celem jest coraz wcześniejsze zauważanie własnego procesu i coraz szybsze reagowanie.
Bo pomiędzy:
„wszystko jest dobrze”
a:
„znowu używam”
często znajduje się wiele małych momentów.
I właśnie tam znajduje się największa przestrzeń do działania.
Zobacz także
W kontekście nawrotu i trwałego zdrowienia warto też sięgnąć do artykułów o mechanizmach, które mogą zwiększać ryzyko powrotu do używania:
ADHD i uzależnienia – jak zaczyna się samoleczenie i kiedy zamienia się w uzależnienie?
ADHD i funkcje wykonawcze – dlaczego wiesz, co masz zrobić, ale tak trudno to zrobić?
ADHD i bezsenność – dlaczego osoby z ADHD mają problemy ze snem? Co mówią badania naukowe?
ADHD a nawrót – najważniejsze wnioski
Powrót do używania po okresie abstynencji nie zawsze zaczyna się od silnego głodu substancji.
U osoby z ADHD proces może rozpoczynać się dużo wcześniej.
Od pogorszenia snu.
Od chaosu.
Od przeciążenia.
Od konfliktów.
Od nudy.
Od odpuszczania struktury.
Od myśli:
„już jest dobrze, więc chyba nie muszę tak uważać”.
ADHD może wpływać na ryzyko nawrotu poprzez kilka nakładających się mechanizmów.
Impulsywność może skracać czas pomiędzy pojawieniem się potrzeby a działaniem.
Trudność z odraczaniem nagrody może sprawiać, że natychmiastowa ulga staje się bardziej atrakcyjna niż odległe konsekwencje.
Problemy z pamięcią roboczą i funkcjami wykonawczymi mogą utrudniać przywołanie planu dokładnie wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny.
Silne emocje mogą zawężać perspektywę do:
„chcę, żeby teraz przestało boleć”.
Nuda może natomiast uruchamiać intensywne poszukiwanie bodźca.
Dlatego w ADHD szczególnie ważne jest, żeby zapobieganie nawrotom nie opierało się wyłącznie na:
„będę pamiętał, dlaczego nie chcę wrócić do używania”.
Pamięć nie zawsze wystarcza.
Motywacja nie zawsze wystarcza.
Dobra intencja nie zawsze wystarcza.
Potrzebny jest system.
Dobry plan nawrotu powinien być prosty, zewnętrzny i uruchamiać się wcześnie
Najlepszy plan to taki, z którego można skorzystać również wtedy, kiedy człowiek jest:
zmęczony,
zły,
przeciążony,
niewyspany,
impulsywny,
albo już mocno skupiony na natychmiastowej uldze.
Dlatego powinien zawierać:
konkretne sygnały ostrzegawcze,
krótką procedurę,
osoby do kontaktu,
plan na sytuacje wysokiego ryzyka,
oraz rozwiązania, które nie wymagają wielu nowych decyzji.
W ADHD szczególnie pomocna może być zasada:
jeżeli pojawia się określony sygnał, reakcja jest już wcześniej ustalona.
Nie trzeba za każdym razem analizować wszystkiego od początku.
Leczenie nie powinno zatrzymywać się na samym „nie używam”
Jeżeli ADHD współwystępuje z uzależnieniem, samo utrzymywanie abstynencji może nie rozwiązać wszystkich problemów.
Pozostają:
trudności z organizacją,
impulsywność,
problemy ze snem,
silna emocjonalność,
nuda,
przeciążenie,
konflikty,
poczucie chaosu.
Jeżeli właśnie te problemy wcześniej prowadziły do używania jako sposobu regulacji, ich pozostawienie bez pomocy może utrudniać trwałe zdrowienie.
Dlatego warto pytać nie tylko:
„czy osoba używa?”
ale również:
„jak funkcjonuje bez używania?”
To właśnie tam często znajdują się odpowiedzi na pytanie, co zwiększa ryzyko kolejnego nawrotu.
Nawrót nie przekreśla całego zdrowienia
Powrót do użycia jest poważnym sygnałem.
Ale nie oznacza automatycznie, że cała wcześniejsza praca została utracona.
Można wykorzystać go do dokładnej analizy:
co zaczęło się zmieniać,
które sygnały zostały przeoczone,
gdzie plan przestał działać,
co trzeba uprościć,
gdzie potrzebne jest dodatkowe wsparcie.
Najbardziej użyteczne pytanie po nawrocie nie brzmi:
„dlaczego znowu to zrobiłeś?”
ale:
„co musimy zmienić, żeby następnym razem zauważyć ten proces wcześniej?”
To właśnie jest jeden z kluczowych elementów trwałego zdrowienia.
Najczęściej zadawane pytania o ADHD i nawrót uzależnienia
Czy osoby z ADHD częściej wracają do używek po okresie abstynencji?
ADHD może zwiększać złożoność zdrowienia, ale nie oznacza, że każda osoba z ADHD będzie doświadczać częstszych nawrotów.
Znaczenie mogą mieć m.in. impulsywność, trudności z odraczaniem nagrody, regulacją emocji, snem, organizacją dnia i korzystaniem z planu w odpowiednim momencie.
W praktyce klinicznej ważniejsze od pytania:
„czy ADHD powoduje nawrót?”
jest pytanie:
„które cechy ADHD u tej konkretnej osoby zwiększają ryzyko powrotu do używania?”
Dlaczego osoba z ADHD może wrócić do używania, mimo że pamięta konsekwencje?
Pamięć o konsekwencjach nie zawsze wystarcza do zatrzymania zachowania.
W krytycznym momencie natychmiastowa ulga może być znacznie bardziej wyrazista niż konsekwencje, które pojawią się jutro, za tydzień czy za miesiąc.
Silne emocje, niewyspanie, impulsywność i przeciążenie mogą dodatkowo utrudnić wykorzystanie wiedzy zdobytej podczas terapii.
Dlatego dobrze przygotowany plan nawrotu powinien istnieć także poza pamięcią – w formie krótkiej notatki, konkretnej procedury i wcześniej ustalonych kontaktów.
Czy nuda naprawdę może zwiększać ryzyko nawrotu?
Tak, u części osób może być istotnym czynnikiem.
Nie każdy powrót do używania jest poprzedzony stresem albo dramatycznym wydarzeniem.
Dla osoby z ADHD długi okres bez bodźców, pusty weekend czy nagłe przejście z bardzo intensywnego życia do spokojniejszej codzienności mogą być trudne.
Jeżeli wcześniej substancja lub określone zachowanie dostarczały szybkiej i silnej stymulacji, nuda może zwiększać potrzebę poszukiwania bodźca.
Dlatego w planowaniu zdrowienia warto przygotowywać się nie tylko na trudne emocje, ale również na pusty czas i niedostateczne pobudzenie.
Czy problemy ze snem mogą poprzedzać nawrót?
Mogą.
Pogorszenie snu może zwiększać zmęczenie, drażliwość, trudności z koncentracją i kontrolowaniem reakcji.
U osoby z ADHD może dodatkowo nasilać trudności z funkcjami wykonawczymi i regulacją emocji.
Dlatego jeśli z historii danej osoby wynika, że kilka nieprzespanych nocy często poprzedzało wzrost napięcia, chaos albo myśli o używaniu, sen może być ważnym indywidualnym sygnałem ostrzegawczym.
Dlaczego plan zapobiegania nawrotowi dla osoby z ADHD powinien być prosty?
Bo powinien działać nie tylko wtedy, kiedy człowiek jest spokojny i zmotywowany.
Musi być możliwy do wykonania również:
po konflikcie,
przy silnym napięciu,
po nieprzespanej nocy,
w chwili impulsywnej potrzeby użycia.
Im więcej kroków trzeba wtedy zapamiętać, przeanalizować i wybrać, tym większe ryzyko, że plan nie zostanie uruchomiony.
Dlatego często lepiej sprawdza się zasada:
sygnał → jedna konkretna reakcja → kontakt z konkretną osobą.
Czy nieleczone ADHD może utrudniać utrzymanie abstynencji?
Może być jednym z czynników utrudniających zdrowienie, jeśli rzeczywiście współwystępuje z uzależnieniem.
Sama abstynencja nie musi usuwać problemów z organizacją, impulsywnością, regulacją emocji, snem, tolerowaniem nudy czy przewidywaniem konsekwencji.
Jeżeli te trudności nadal regularnie prowadzą do przeciążenia i kryzysów, mogą zwiększać liczbę sytuacji wysokiego ryzyka.
Nie oznacza to jednak, że każdy nawrót wynika z ADHD.
Potrzebna jest szersza ocena obejmująca również przebieg uzależnienia, inne zaburzenia psychiczne, stres, relacje, środowisko i sytuację życiową.
Czy nawrót oznacza, że wcześniejsza abstynencja „nie miała sensu”?
Nie.
Powrót do używania jest ważnym i poważnym sygnałem, ale nie wymazuje automatycznie całego okresu zdrowienia.
Może natomiast pokazać, które elementy planu były niewystarczające.
Warto wtedy przeanalizować nie tylko sam moment użycia, ale również wcześniejsze dni i tygodnie.
Co działo się ze snem?
Czy znikała struktura dnia?
Czy pojawiła się izolacja?
Czy wróciły konflikty?
Czy człowiek zaczął odpuszczać leczenie?
Czy wcześniej pojawiały się myśli o kontrolowanym używaniu?
Dobra analiza nawrotu powinna prowadzić do konkretnej zmiany planu, a nie wyłącznie do poczucia porażki.
Czy leczenie ADHD wystarczy, żeby zapobiec nawrotom uzależnienia?
Nie.
Leczenie ADHD nie zastępuje leczenia uzależnienia ani pracy nad zapobieganiem nawrotom.
Jeżeli jednak ADHD rzeczywiście współwystępuje z uzależnieniem, jego rozpoznanie i leczenie mogą być częścią szerszego planu zdrowienia.
Dotyczy to zarówno oddziaływań psychoterapeutycznych i strategii wspierających funkcje wykonawcze, jak i – w odpowiednio dobranych przypadkach – leczenia farmakologicznego.
Decyzje dotyczące leków powinny być podejmowane indywidualnie przez lekarza, szczególnie w przypadku osób z historią zaburzeń związanych z używaniem substancji.
Literatura
Young S., Woodhouse E., Asherson P. i wsp. (2023). Identification and treatment of individuals with attention-deficit/hyperactivity disorder and substance use disorder: An expert consensus statement. World Journal of Psychiatry, 13(3), 84–112.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10075023/Crunelle C.L., van den Brink W., Moggi F. i wsp. (2018). International Consensus Statement on Screening, Diagnosis and Treatment of Substance Use Disorder Patients with Comorbid Attention Deficit/Hyperactivity Disorder. European Addiction Research, 24(1), 43–51.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5986068/van Emmerik-van Oortmerssen K., van de Glind G., van den Brink W. i wsp. (2012). Prevalence of attention-deficit hyperactivity disorder in substance use disorder patients: A meta-analysis and meta-regression analysis. Drug and Alcohol Dependence, 122(1–2), 11–19.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22209385/Patros C.H.G., Alderson R.M., Kasper L.J., Tarle S.J., Lea S.E., Hudec K.L. (2016). Choice-impulsivity in children and adolescents with attention-deficit/hyperactivity disorder (ADHD): A meta-analytic review. Clinical Psychology Review, 43, 162–174.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26775510/Jackson J.N.S., MacKillop J. (2016). Attention-deficit/hyperactivity disorder and monetary delay discounting: A meta-analysis of case-control studies. Biological Psychiatry: Cognitive Neuroscience and Neuroimaging, 1(4), 316–325.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27722208/Lee S.S., Humphreys K.L., Flory K., Liu R., Glass K. (2011). Prospective association of childhood attention-deficit/hyperactivity disorder (ADHD) and substance use and abuse/dependence: A meta-analytic review. Clinical Psychology Review, 31(3), 328–341.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21382538/Charach A., Yeung E., Climans T., Lillie E. (2011). Childhood attention-deficit/hyperactivity disorder and future substance use disorders: Comparative meta-analyses. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, 50(1), 9–21.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21156266/Wilens T.E., Martelon M., Joshi G. i wsp. (2011). Does ADHD predict substance-use disorders? A 10-year follow-up study of young adults with ADHD. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, 50(6), 543–553.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21621139/Wilens T.E., Adamson J., Sgambati S. i wsp. (2007). Do individuals with ADHD self-medicate with cigarettes and substances of abuse? Results from a controlled family study of ADHD. The American Journal on Addictions, 16(Suppl. 1), 14–23.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17453603/Groenman A.P., Janssen T.W.P., Oosterlaan J. (2017). Childhood psychiatric disorders as risk factor for subsequent substance abuse: A meta-analysis. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry, 56(7), 556–569.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28647007/
Ważna informacja
Artykuł ma charakter edukacyjny i został przygotowany na podstawie aktualnej wiedzy dotyczącej ADHD, zaburzeń związanych z używaniem substancji oraz mechanizmów mogących mieć znaczenie w utrzymywaniu abstynencji i zapobieganiu nawrotom.
Opisane mechanizmy nie oznaczają, że ADHD jest bezpośrednią przyczyną nawrotu ani że każdy powrót do używania u osoby z ADHD można wyjaśnić impulsywnością, potrzebą stymulacji czy trudnościami z funkcjami wykonawczymi. Na przebieg uzależnienia wpływa wiele czynników biologicznych, psychologicznych, społecznych i środowiskowych.
W przypadku współwystępowania ADHD i uzależnienia diagnostyka oraz leczenie powinny uwzględniać oba problemy, a decyzje dotyczące farmakoterapii zawsze wymagają indywidualnej oceny lekarza.