Uzależnienie jako próba poradzenia sobie z przeciążeniem
W praktyce klinicznej regularnie obserwowaliśmy sytuacje, w których uzależnienie było końcowym efektem długotrwałego procesu przeciążenia obejmującego jednocześnie funkcjonowanie poznawcze, emocjonalne, fizjologiczne, relacyjne i biograficzne.
U wielu Pacjentów sam objaw uzależnienia pełnił funkcję regulacyjną – był próbą obniżenia napięcia, wyciszenia przeciążonego układu nerwowego, odzyskania kontroli lub chwilowego odcięcia się od chronicznego stresu.
Dlaczego sama abstynencja często nie rozwiązuje problemu?
Jeżeli uzależnienie przez lata było sposobem regulowania napięcia, to samo odstawienie substancji nie sprawia, że organizm nagle odzyskuje równowagę.
Pozostają bowiem mechanizmy, które doprowadziły do przeciążenia:
przewlekły stres,
trudności z regulacją emocji,
zaburzenia funkcji wykonawczych,
doświadczenia traumatyczne,
problemy w relacjach,
przeciążenie autonomicznego układu nerwowego.
Dlatego podstawą pracy była diagnostyka ukierunkowana nie tylko na rozpoznanie objawów, ale przede wszystkim na zrozumienie mechanizmów prowadzących do utraty stabilności funkcjonowania.
Regulacja napięcia jest kluczowa
Analiza obejmowała między innymi:
sposoby reagowania organizmu na stres,
mechanizmy regulacji napięcia,
strategie adaptacyjne,
czas potrzebny do regeneracji,
wpływ środowiska,
biologiczne i neurofizjologiczne mechanizmy funkcjonowania.
Pozwalało to zrozumieć, dlaczego organizm właśnie w taki sposób próbował odzyskać równowagę.
Zdrowienie to odbudowa zdolności do samoregulacji
W praktyce oznaczało to, że skuteczna terapia nie polega wyłącznie na eliminowaniu substancji lub zachowania uzależniającego.
Jej celem jest stopniowe odbudowywanie zdolności organizmu do regulowania emocji, radzenia sobie z napięciem oraz utrzymywania stabilnego funkcjonowania bez sięgania po substancje psychoaktywne lub zachowania kompulsywne.
To właśnie takie szerokie rozumienie funkcjonowania Pacjenta pozwalało zwiększać szansę na długoterminowe utrzymanie abstynencji.
Podsumowanie
W naszej praktyce klinicznej uzależnienie bardzo rzadko było początkiem problemu.
Znacznie częściej stanowiło próbę poradzenia sobie z przewlekłym przeciążeniem organizmu.
Dlatego skuteczna terapia wymaga nie tylko pracy nad samym objawem, ale również odbudowy naturalnych mechanizmów regulacji emocji i odzyskiwania wewnętrznej stabilności.