„Gdybym naprawdę miał ADHD, ktoś zauważyłby to w dzieciństwie”.
To jedna z myśli, które często pojawiają się u dorosłych rozważających diagnozę ADHD.
Ktoś skończył szkołę. Zdał maturę. Poszedł na studia. Pracuje. Ma rodzinę. Być może odnosi nawet sukcesy zawodowe.
Jak więc miałby przez cały ten czas mieć ADHD?
Problem polega na tym, że ADHD nie zawsze wygląda tak, jak przez lata je sobie wyobrażaliśmy.
Przez długi czas zaburzenie kojarzono przede wszystkim z nadpobudliwym dzieckiem – najczęściej chłopcem – które przeszkadza na lekcji, nie potrafi usiedzieć w ławce i działa impulsywnie. Tymczasem współczesna wiedza pokazuje, że ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym, które u części osób utrzymuje się również w wieku dorosłym. Międzynarodowy konsensus World Federation of ADHD wskazuje, że ADHD występuje u około 2,5% dorosłych, a dane naukowe dotyczące jego występowania, konsekwencji i leczenia są dziś obszerne. (PubMed)
Jednocześnie sposób, w jaki trudności stają się widoczne, może zmieniać się wraz z wiekiem.
Dorosły człowiek zwykle nie musi siedzieć przez kilka godzin w szkolnej ławce. Musi natomiast sam organizować pracę, pamiętać o terminach, opłacać rachunki, planować zakupy, odpowiadać na wiadomości, prowadzić dom, wychowywać dzieci i realizować zadania, których nikt już za niego nie pilnuje.
I właśnie wtedy problemy, które wcześniej można było kompensować pomocą rodziców, strukturą szkoły, wysokimi zdolnościami czy pracą wykonywaną w ostatniej chwili, mogą stać się znacznie bardziej widoczne.
Dlatego u części osób diagnoza pojawia się dopiero wtedy, gdy wymagania dorosłego życia zaczynają przekraczać możliwości dotychczasowego kompensowania trudności.
Europejski konsensus dotyczący ADHD u dorosłych zwraca uwagę, że mimo rozwoju wiedzy i dostępności narzędzi diagnostycznych ADHD nadal pozostaje w wielu krajach europejskich niedodiagnozowane i niedostatecznie leczone. (PubMed)
Nie chodzi więc wyłącznie o pytanie:
„Dlaczego nikt wcześniej nie zauważył ADHD?”
Warto zadać również inne:
„Co sprawiało, że przez tyle lat objawy można było interpretować zupełnie inaczej?”
ADHD u dorosłych nie zawsze wygląda jak „nadpobudliwe dziecko”
Jednym z najważniejszych powodów późnego rozpoznawania ADHD jest stereotypowy obraz tego zaburzenia.
ADHD przez wiele lat kojarzono przede wszystkim z widoczną nadruchliwością, impulsywnością i problemami z zachowaniem w dzieciństwie.
Jeżeli ktoś nie biegał po klasie, nie przeszkadzał nauczycielom i nie sprawiał poważnych problemów wychowawczych, łatwo było założyć:
„To na pewno nie ADHD”.
Tymczasem obraz ADHD jest znacznie bardziej zróżnicowany.
Nadruchliwość nie jest jedynym objawem ADHD
Jedną z podstawowych grup objawów ADHD są trudności związane z nieuwagą.
Dziecko może nie przeszkadzać podczas lekcji, ale odpływać myślami. Zapominać przyborów. Gubić rzeczy. Nie kończyć zadań. Popełniać błędy wynikające z nieuwagi albo godzinami odkładać rozpoczęcie pracy domowej.
Takie zachowania znacznie łatwiej zinterpretować jako:
„jest roztargniony”,
„buja w obłokach”,
„jest zdolny, tylko się nie przykłada”,
niż jako objawy zaburzenia neurorozwojowego.
Jeżeli dodatkowo dziecko osiąga dobre wyniki w nauce, problem może przez wiele lat nie zwracać większej uwagi otoczenia.
Jak ADHD może wyglądać w dorosłości?
Wraz z wiekiem zmienia się środowisko i rodzaj wymagań stawianych człowiekowi.
Dlatego również trudności związane z ADHD mogą stać się widoczne w innych sytuacjach.
Dorosła osoba może doświadczać między innymi problemów z organizacją codzienności, rozpoczynaniem i kończeniem zadań, oceną czasu, pamiętaniem o terminach czy utrzymaniem uwagi podczas monotonnych czynności.
Może zaczynać wiele rzeczy i nie kończyć żadnej.
Odkładać zadania do momentu, kiedy termin zaczyna wywoływać ogromną presję.
Regularnie szukać telefonu, kluczy albo dokumentów.
Zapominać o wiadomościach, spotkaniach i zobowiązaniach.
Jednocześnie może przez kilka godzin koncentrować się na czymś, co jest dla niej wyjątkowo interesujące.
Z zewnątrz taki obraz nie zawsze przypomina stereotypowe ADHD.
Znacznie częściej osoba słyszy:
„Musisz się lepiej zorganizować”.
„Każdy czasem zapomina”.
„Po prostu przestań wszystko odkładać”.
Nadruchliwość również może zmienić swoją formę
U dorosłego nadruchliwość nie musi oznaczać biegania po pomieszczeniu czy niemożności siedzenia na krześle.
Może być przeżywana jako wewnętrzny niepokój, potrzeba ciągłego działania, trudność z odpoczywaniem albo poczucie, że cały czas trzeba czymś się zajmować.
Ktoś podczas spotkania porusza nogą, bawi się długopisem albo bez przerwy zmienia pozycję.
Ktoś inny planuje kilka aktywności jednocześnie, źle znosi bezczynność albo potrzebuje ciągłej stymulacji.
Dlatego osoba może powiedzieć:
„Nie jestem nadpobudliwy. Potrafię siedzieć przy biurku przez osiem godzin”.
A dopiero dokładniejszy wywiad pokazuje, że przez te osiem godzin wielokrotnie zmienia zadania, sprawdza telefon, otwiera kolejne karty w przeglądarce, wstaje po kawę, zaczyna odpowiadać na wiadomość i po chwili robi już coś zupełnie innego.
„Skoro potrafię się skoncentrować, to nie mam ADHD”
To kolejny bardzo częsty mit.
ADHD nie oznacza całkowitej niezdolności do koncentracji.
Problem dotyczy przede wszystkim regulowania i utrzymywania uwagi odpowiednio do sytuacji i celu.
Dlatego ta sama osoba może przez kilka godzin wykonywać fascynujące zadanie, a jednocześnie przez trzy dni nie być w stanie rozpocząć krótkiej, monotonnej czynności administracyjnej.
To właśnie takie pozorne sprzeczności mogą przez lata utrudniać rozpoznanie.
Osoba sama zaczyna myśleć:
„Skoro czasem potrafię pracować przez sześć godzin bez przerwy, problemem nie może być ADHD. Po prostu jestem leniwy wtedy, kiedy mi się nie chce”.
Tymczasem dla diagnosty znacznie ważniejsze jest nie to, czy człowiek kiedykolwiek potrafi się skoncentrować, ale jak wygląda regulacja uwagi w różnych sytuacjach i jak wpływa ona na jego funkcjonowanie.
Dlaczego stereotyp ADHD może opóźnić diagnozę o wiele lat?
Jeżeli przez całe dzieciństwo nikt nie rozważał ADHD, dorosły człowiek często zaczyna interpretować swoje trudności jako element własnej osobowości.
Nie mówi:
„Mam problem z funkcjami wykonawczymi”.
Mówi:
„Jestem chaotyczny”.
Nie mówi:
„Mam trudność z regulowaniem uwagi”.
Mówi:
„Nie potrafię się zmobilizować”.
Nie mówi:
„Mam problem z rozpoczynaniem zadań”.
Mówi:
„Jestem leniwy”.
I właśnie dlatego późna diagnoza ADHD często zaczyna się nie od pojawienia się nowych objawów, ale od nowego sposobu rozumienia trudności, które były obecne znacznie wcześniej.
Co mówią badania?
Jednym z najważniejszych dokumentów podsumowujących współczesną wiedzę o ADHD jest The World Federation of ADHD International Consensus Statement autorstwa Faraone i ponad 70 współautorów. Autorzy wybrali 208 twierdzeń dotyczących ADHD opartych na dużych badaniach i metaanalizach. Dokument potwierdza między innymi, że ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym występującym również u dorosłych, a wiele popularnych przekonań dotyczących ADHD nie odpowiada aktualnej wiedzy naukowej. (PubMed)
Faraone i wsp. – The World Federation of ADHD International Consensus Statement
Drugim ważnym źródłem jest Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD przygotowany przez 63 ekspertów. Autorzy podkreślają, że ADHD często jest zaburzeniem utrzymującym się przez całe życie, a mimo dostępnej wiedzy nadal pozostaje w wielu krajach europejskich niedodiagnozowane i niedostatecznie leczone. Konsensus zwraca również uwagę na konieczność zwiększania wiedzy specjalistów na temat obrazu ADHD w całym cyklu życia. (PubMed)
Kooij i wsp. – Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD
Przegląd Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition koncentruje się natomiast bezpośrednio na problemie niedodiagnozowania ADHD u dorosłych. Autorzy wskazują, że wiele osób nigdy nie zostało ocenionych pod kątem ADHD w dzieciństwie, a później przez lata funkcjonuje z objawami, często wypracowując sposoby ich kompensowania. (PubMed)
Rivas-Vazquez i wsp. – Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition
Masz objawy ADHD, ale nikt nie zauważył ich w dzieciństwie?
Brak diagnozy w dzieciństwie nie oznacza automatycznie, że ADHD można wykluczyć. W diagnostyce osoby dorosłej ważne jest odtworzenie historii rozwoju i sprawdzenie, czy charakterystyczne trudności były obecne wcześniej oraz jak wpływają na funkcjonowanie obecnie.
Jeżeli od lat zmagasz się z chaosem, odkładaniem zadań, zapominaniem, trudnością z koncentracją lub impulsywnością i zastanawiasz się, czy ich przyczyną może być ADHD, warto to rzetelnie sprawdzić.
→ Kliknij tutaj: diagnoza ADHD w UADHD
Można mieć ADHD i jednocześnie dobrze się uczyć, pracować i odnosić sukcesy
Jednym z najbardziej utrwalonych mitów dotyczących ADHD jest przekonanie, że osoba z tym zaburzeniem musi mieć wyraźne problemy w szkole, słabe wyniki w nauce albo trudności z utrzymaniem pracy.
Tymczasem ADHD nie określa poziomu inteligencji ani możliwości człowieka.
Osoba może skończyć studia, zdobyć wymagający zawód, prowadzić firmę, zajmować odpowiedzialne stanowisko i jednocześnie przez całe życie zmagać się z objawami ADHD.
Różnica może polegać na tym, ile wysiłku kosztuje ją osiągnięcie tego samego rezultatu.
Z zewnątrz widać efekt:
„Świetnie sobie radzi”.
Znacznie trudniej zobaczyć, że za tym efektem stoją nieprzespane noce, nieustanne nadrabianie, działanie dopiero pod presją terminu, rozbudowane systemy przypomnień, ciągłe sprawdzanie siebie albo ogromny stres związany z możliwością popełnienia błędu.
Dobre oceny nie wykluczają ADHD
Dziecko z ADHD nie musi mieć złych ocen.
Jeżeli materiał jest interesujący, zadania są wystarczająco stymulujące, a zdolności poznawcze pozwalają szybko nadrabiać zaległości, trudności mogą długo pozostawać niewidoczne.
Znaczenie ma również środowisko.
Szkoła zapewnia strukturę, której później często brakuje w dorosłości. Jest plan lekcji. Są konkretne godziny. Nauczyciel przypomina o sprawdzianie. Rodzic może dopilnować pracy domowej. Termin wykonania zadania jest jasno określony.
Dzięki temu część trudności związanych z organizacją czy zarządzaniem czasem może być kompensowana przez otoczenie.
Dopiero później okazuje się, jak dużo tej zewnętrznej struktury było potrzebne do sprawnego funkcjonowania.
„Zawsze wszystko robiłem na ostatnią chwilę, ale jakoś się udawało”
To zdanie bardzo dobrze pokazuje jeden z możliwych mechanizmów kompensowania trudności.
Przez wiele lat można odkładać naukę do egzaminu, pisanie pracy czy przygotowanie projektu, a następnie wykonać ogromną ilość pracy w ostatnich godzinach przed terminem.
Jeżeli rezultat jest dobry, otoczenie widzi:
„Poradził sobie”.
Nie widzi natomiast procesu.
Nie widzi kilku dni odkładania.
Nie widzi niemożności rozpoczęcia zadania mimo świadomości konsekwencji.
Nie widzi nocy spędzonej nad projektem.
Nie widzi stresu potrzebnego do tego, żeby wreszcie pojawiła się mobilizacja.
Jeżeli taki sposób działania przez lata przynosi rezultaty, sam człowiek również może nie traktować go jako objawu trudności.
Może uznać:
„Po prostu najlepiej pracuję pod presją”.
Inteligencja i zdolności mogą częściowo kompensować trudności
To szczególnie ciekawy obszar z punktu widzenia badań.
Wysokie zdolności poznawcze mogą sprawić, że część deficytów związanych z ADHD będzie mniej widoczna w wynikach szkolnych, zawodowych, a nawet w niektórych zadaniach neuropsychologicznych.
Nie oznacza to, że inteligencja „usuwa ADHD”.
Może natomiast pozwalać skuteczniej radzić sobie z jego konsekwencjami.
Ktoś szybko rozumie materiał, więc nie musi długo się uczyć.
Ktoś potrafi w krótkim czasie nadrobić zaległości.
Ktoś inny intuicyjnie tworzy rozbudowane strategie organizacyjne, dzięki którym otoczenie przez lata nie zauważa problemu.
W efekcie trudności istnieją, ale pozostają ukryte za dobrymi wynikami.
Kompensowanie ADHD może wyglądać jak perfekcyjna organizacja
Paradoksalnie osoba z ADHD nie zawsze wygląda na chaotyczną.
Czasami wygląda na wyjątkowo zorganizowaną.
Może korzystać z kilku kalendarzy, ustawiać wiele alarmów, zapisywać każdą rzecz, przychodzić dużo wcześniej, wielokrotnie sprawdzać dokumenty albo tworzyć bardzo szczegółowe listy.
Samo korzystanie z takich strategii oczywiście nie świadczy o ADHD.
W diagnostyce interesujące może być jednak pytanie:
„Co się stanie, jeśli przestaniesz używać tych wszystkich zabezpieczeń?”
Jeżeli cały system został zbudowany po to, żeby zapobiegać chronicznemu zapominaniu, spóźnianiu się, gubieniu rzeczy czy niedotrzymywaniu terminów, może być przykładem kompensowania trudności, a nie dowodem na ich brak.
Dlaczego problemy mogą pojawić się dopiero na studiach albo w dorosłym życiu?
Przez pewien czas wymagania środowiska mogą mieścić się w możliwościach osoby.
Potem coś się zmienia.
Rozpoczynają się studia i nikt już nie kontroluje codziennej nauki.
Pojawia się pierwsza praca wymagająca samodzielnego zarządzania kilkunastoma zadaniami.
Przychodzi awans.
Rodzą się dzieci.
Trzeba jednocześnie pamiętać o pracy, domu, rachunkach, wizytach, zakupach, przedszkolu, szkole i dziesiątkach drobnych obowiązków.
Dotychczasowe strategie przestają wystarczać.
I właśnie wtedy człowiek może po raz pierwszy zacząć szukać odpowiedzi na pytanie:
„Dlaczego rzeczy, które inni po prostu robią, ode mnie wymagają tak ogromnego wysiłku?”
Nie musi to oznaczać, że ADHD pojawiło się dopiero w dorosłości.
Może oznaczać, że wzrosły wymagania i wcześniejsze sposoby kompensowania przestały być wystarczające.
Sukces nie mówi nam, ile kosztowało jego osiągnięcie
To bardzo ważne również podczas diagnozy ADHD u dorosłych.
Samo pytanie:
„Czy skończył Pan studia?”
albo:
„Czy ma Pani stałą pracę?”
nie wystarcza do oceny funkcjonowania.
Znacznie więcej mogą powiedzieć pytania:
Jak wyglądało kończenie tych studiów?
Ile razy coś było robione w ostatniej chwili?
Ile energii wymaga utrzymanie obecnego poziomu funkcjonowania?
Jak często trzeba nadrabiać zaległości?
Co dzieje się wtedy, kiedy znika presja terminu albo zewnętrzna struktura?
Czasami dopiero odpowiedzi na te pytania pokazują różnicę pomiędzy dobrym funkcjonowaniem a funkcjonowaniem osiąganym bardzo wysokim kosztem.
Co mówią badania?
Ciekawych danych dostarcza badanie dotyczące dorosłych z ADHD i wysokim ilorazem inteligencji. Autorzy sprawdzali, czy wyższe zdolności poznawcze mogą kompensować część trudności związanych z funkcjami wykonawczymi.
Wyniki wskazały, że osoby z ADHD i wyższym IQ wypadały lepiej w części badanych funkcji wykonawczych niż osoby z ADHD o standardowym IQ. Autorzy zwrócili uwagę, że wysoka inteligencja może częściowo maskować deficyty wykonawcze i w konsekwencji utrudniać rozpoznanie ADHD.
Milioni i wsp. – High IQ May “Mask” the Diagnosis of ADHD by Compensating for Deficits in Executive Functions in Treatment-Naïve Adults With ADHD
Problem kompensowania pojawia się również w przeglądzie Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition. Autorzy wskazują, że osoby z ADHD mogą przez lata rozwijać strategie pozwalające radzić sobie z objawami, a trudności mogą stać się wyraźniejsze dopiero wtedy, kiedy rosną wymagania związane z edukacją, pracą i samodzielnym dorosłym życiem.
Rivas-Vazquez i wsp. – Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition
Badania nie pozwalają więc powiedzieć, że „wysoka inteligencja maskuje ADHD u każdego”. Pokazują jednak, dlaczego dobre wyniki szkolne czy zawodowe nie powinny być traktowane jako prosty argument przeciwko diagnozie ADHD.
Zobacz także
ADHD i funkcje wykonawcze – dlaczego mają tak ogromne znaczenie w leczeniu uzależnień?
Dlaczego osoby z ADHD często funkcjonują poniżej swojego potencjału?
ADHD bywa ukryte pod depresją, lękiem, bezsennością albo uzależnieniem
Jednym z powodów, dla których ADHD może pozostawać nierozpoznane przez wiele lat, jest współwystępowanie innych problemów psychicznych.
Dorosła osoba rzadko zgłasza się do specjalisty ze słowami:
„Od dzieciństwa mam trudności z funkcjami wykonawczymi i podejrzewam zaburzenie neurorozwojowe”.
Znacznie częściej przychodzi dlatego, że nie może spać. Jest przewlekle przeciążona. Ma objawy depresyjne lub lękowe. Nie radzi sobie ze stresem. Kolejny raz doświadcza wypalenia. Nadużywa alkoholu albo innych substancji.
To właśnie problem, który w danym momencie powoduje największe cierpienie, staje się przedmiotem leczenia.
ADHD może pozostać w tle.
Pacjent zgłasza problem, który najbardziej boli – niekoniecznie ten, który pojawił się jako pierwszy
Wyobraźmy sobie osobę, która od dzieciństwa ma trudności z organizacją, odkładaniem zadań, zapominaniem, impulsywnością i regulowaniem uwagi.
Przez lata jakoś sobie radzi.
Z czasem wymagania rosną. Pojawia się coraz więcej obowiązków, zaległości i poczucia, że niezależnie od wysiłku ciągle czegoś nie udaje się dopilnować.
W pewnym momencie pojawiają się objawy depresyjne.
I właśnie z depresją osoba trafia do specjalisty.
Jeżeli podczas diagnozy nie zostanie dokładnie przeanalizowana wcześniejsza historia funkcjonowania, można skoncentrować się wyłącznie na aktualnych objawach.
Podobny mechanizm może dotyczyć zaburzeń lękowych, problemów ze snem czy używania substancji.
Nie oznacza to, że depresja albo lęk są „fałszywymi diagnozami”.
ADHD i inne zaburzenia mogą rzeczywiście współwystępować.
Problem pojawia się wtedy, gdy rozpoznanie jednego z nich powoduje, że nikt nie zadaje już pytania, czy pod częścią trudności znajduje się również ADHD.
Problemy z koncentracją nie zawsze oznaczają ADHD
Tutaj potrzebna jest również ostrożność w drugą stronę.
Trudności z koncentracją nie są charakterystyczne wyłącznie dla ADHD.
Mogą pojawiać się między innymi podczas depresji, nasilonego lęku, przewlekłego stresu, problemów ze snem czy używania substancji psychoaktywnych.
Dlatego samo stwierdzenie:
„Nie potrafię się skoncentrować”
nie wystarcza do rozpoznania ADHD.
W diagnostyce ważne jest między innymi ustalenie, kiedy trudności się rozpoczęły, w jakich sytuacjach występują i czy podobny wzorzec funkcjonowania był obecny już w okresie rozwojowym.
Jeżeli problemy z uwagą pojawiły się dopiero podczas epizodu depresyjnego, obraz wygląda inaczej niż wtedy, gdy osoba już jako dziecko regularnie zapominała rzeczy, odpływała podczas lekcji, nie kończyła zadań i potrzebowała stałego przypominania.
ADHD i depresja – co może utrudniać rozpoznanie?
U osoby z depresją mogą występować problemy z koncentracją, motywacją, pamięcią i rozpoczynaniem działania.
Na pierwszy rzut oka część tych trudności może przypominać ADHD.
Różnica może ujawniać się dopiero po dokładnym przeanalizowaniu przebiegu objawów w czasie.
ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym. Jego objawy nie powinny pojawiać się nagle po raz pierwszy w wieku 35 lat wraz z epizodem depresyjnym.
Jednocześnie osoba może mieć zarówno ADHD, jak i depresję.
Wtedy leczenie depresji może przynieść poprawę nastroju, ale część wcześniejszych problemów z organizacją, impulsywnością czy regulacją uwagi może nadal pozostać.
I właśnie to bywa momentem, w którym pojawia się pytanie:
„Dlaczego czuję się już lepiej, a nadal nie potrafię zorganizować codzienności?”
ADHD i zaburzenia lękowe – czy lęk może „przykrywać” ADHD?
Podobnie może być z lękiem.
Osoba może przez lata bardzo intensywnie kontrolować swoje zachowanie, ponieważ boi się popełnienia błędu, zapomnienia o czymś albo spóźnienia.
Może sprawdzać kalendarz kilka razy.
Przychodzić znacznie wcześniej.
Wielokrotnie upewniać się, czy wykonała zadanie.
Z zewnątrz wygląda na świetnie zorganizowaną.
Dopiero podczas rozmowy okazuje się, że za tą organizacją stoi ogromne napięcie:
„Jeżeli wszystkiego nie zapiszę, zapomnę”.
„Jeżeli nie sprawdzę trzy razy, coś przeoczę”.
„Muszę przyjechać pół godziny wcześniej, bo inaczej na pewno się spóźnię”.
Nie oznacza to oczywiście, że takie zachowania są dowodem ADHD. Pokazuje natomiast, dlaczego przy współwystępującym lęku trzeba dokładnie sprawdzić, co jest przyczyną, co konsekwencją, a co niezależnym współwystępującym problemem.
ADHD, sen i przewlekłe zmęczenie
Problemy ze snem dodatkowo komplikują sytuację.
Niewyspany człowiek gorzej się koncentruje, ma większe problemy z pamięcią roboczą, kontrolą emocji i wykonywaniem złożonych zadań.
Jednocześnie zaburzenia snu są częste również u osób z ADHD.
Dlatego przy trudnościach z koncentracją konieczne może być sprawdzenie zarówno ADHD, jak i jakości snu oraz innych możliwych przyczyn aktualnego funkcjonowania.
To kolejny przykład pokazujący, dlaczego diagnoza ADHD u osoby dorosłej nie powinna sprowadzać się do wypełnienia krótkiego kwestionariusza objawów.
ADHD i uzależnienia – kiedy na pierwszym planie znajduje się substancja
Szczególnie istotnym obszarem jest współwystępowanie ADHD i zaburzeń związanych z używaniem substancji.
Jeżeli osoba trafia na terapię z powodu alkoholu, stymulantów czy innych narkotyków, to właśnie uzależnienie – z oczywistych powodów – może znaleźć się na pierwszym planie.
Jednocześnie ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń używania substancji.
Jeżeli objawy ADHD pozostają nierozpoznane, osoba może przez lata otrzymywać pomoc dotyczącą uzależnienia, podczas gdy część trudności związanych z impulsywnością, funkcjami wykonawczymi czy regulacją zachowania pozostaje poza diagnozą.
Tutaj również nie można jednak odwrócić zależności i zakładać:
„Skoro ktoś ma uzależnienie i problemy z koncentracją, prawdopodobnie ma ADHD”.
Substancje psychoaktywne, abstynencja, brak snu oraz konsekwencje wieloletniego używania same mogą wpływać na uwagę, pamięć i funkcjonowanie wykonawcze.
Potrzebna jest więc diagnostyka różnicowa oraz dokładny wywiad rozwojowy.
Współwystępowanie nie oznacza „albo ADHD, albo depresja”
To chyba najważniejszy wniosek z tej części.
Diagnoza psychiatryczna nie zawsze polega na znalezieniu jednego zaburzenia, które wyjaśnia wszystko.
Osoba może mieć ADHD i depresję.
ADHD i zaburzenie lękowe.
ADHD i zaburzenie używania substancji.
ADHD i problemy ze snem.
Może również doświadczać kilku trudności jednocześnie.
Dlatego pytanie nie zawsze powinno brzmieć:
„Czy to ADHD, czy depresja?”
Czasami właściwe pytanie brzmi:
„Które objawy wynikają z ADHD, które z depresji, a które mogą być konsekwencją ich współwystępowania?”
I właśnie dlatego dobra diagnostyka różnicowa ma tak duże znaczenie.
Co mówią badania?
Duży przegląd „Adult ADHD and comorbid disorders: clinical implications of a dimensional approach” pokazuje, że współwystępowanie innych zaburzeń psychicznych u dorosłych z ADHD jest częste. Autorzy omawiają między innymi zaburzenia nastroju, zaburzenia lękowe oraz zaburzenia związane z używaniem substancji i podkreślają, że nakładanie się objawów może komplikować zarówno diagnozę, jak i leczenie ADHD.
Katzman i wsp. – Adult ADHD and comorbid disorders: clinical implications of a dimensional approach
Znaczenie diagnostyki różnicowej podkreśla również Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD. Eksperci wskazują na konieczność dokładnej oceny zaburzeń współwystępujących oraz odróżniania objawów ADHD od trudności, które mogą wynikać z innych zaburzeń psychicznych.
Kooij i wsp. – Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD
Wniosek z badań nie brzmi więc: „depresja, lęk czy uzależnienie maskują ADHD u każdego pacjenta”. Bardziej precyzyjnie możemy powiedzieć, że ADHD często współwystępuje z innymi zaburzeniami, a podobieństwo części objawów i skupienie pomocy na najbardziej aktualnym problemie mogą sprawić, że rozpoznanie ADHD pojawi się dopiero później.
Dlaczego ADHD szczególnie często pozostaje nierozpoznane u kobiet?
Przez wiele lat wiedza o ADHD była budowana przede wszystkim na podstawie obrazu zaburzenia obserwowanego u chłopców i mężczyzn. To miało konsekwencje dla sposobu, w jaki rozpoznawano ADHD u dziewcząt, a później u dorosłych kobiet.
Badania pokazują, że ADHD u kobiet może częściej pozostawać niezauważone lub być rozpoznawane później. Jednym z powodów jest sposób prezentowania się objawów. Jeżeli na pierwszy plan nie wysuwają się widoczna nadruchliwość, impulsywność czy zachowania zakłócające funkcjonowanie otoczenia, trudności mogą zwracać znacznie mniej uwagi.
Dziewczynka może nie przeszkadzać podczas lekcji.
Może siedzieć spokojnie.
Może mieć dobre oceny.
A jednocześnie zapominać, odpływać myślami, mieć ogromne problemy z organizacją, wykonywać zadania w ostatniej chwili i wkładać bardzo dużo wysiłku w to, żeby nikt nie zauważył, jak trudno jest jej nad wszystkim zapanować.
Po latach ta sama osoba może trafić do specjalisty z zupełnie innym problemem – lękiem, depresją, przewlekłym przeciążeniem czy poczuciem, że nie radzi sobie z codziennością.
Dziewczynka z ADHD nie zawsze jest dzieckiem, które przeszkadza na lekcji
Objawy, które zakłócają funkcjonowanie całej klasy, są po prostu łatwiejsze do zauważenia.
Dziecko wstaje z ławki, przerywa nauczycielowi, działa impulsywnie – otoczenie szybko dostrzega, że coś się dzieje.
Nieuwaga może być znacznie mniej widoczna.
Dziewczynka siedzi przy biurku, ale myślami znajduje się zupełnie gdzie indziej.
Nie zapamiętała polecenia.
Zapomniała zeszytu.
Nie wie, co było zadane.
Zaczyna wykonywać ćwiczenie, ale go nie kończy.
Jeżeli jest spokojna i nie sprawia problemów wychowawczych, łatwo opisać ją jako:
„marzycielkę”,
„roztargnioną”,
„mało systematyczną”
albo:
„zdolną, ale nieuważną”.
Takie określenia mogą towarzyszyć jej przez wiele lat bez postawienia pytania o ADHD.
Nieuwaga może być bardziej widoczna niż nadruchliwość
Badania dotyczące różnic płciowych w ADHD wskazują, że u kobiet relatywnie częściej na pierwszy plan wysuwają się objawy nieuwagi, podczas gdy bardziej widoczne zachowania hiperaktywno-impulsywne częściej prowadzą do rozpoznania problemu u chłopców i mężczyzn.
Ma to znaczenie, ponieważ objaw, który przede wszystkim utrudnia życie samej osobie, może zostać zauważony później niż objaw utrudniający funkcjonowanie całego otoczenia.
Dorosła kobieta może więc od lat doświadczać chaosu, problemów z czasem, odkładania zadań czy zapominania, ale nigdy nie pomyśleć o ADHD, ponieważ:
„Przecież nigdy nie byłam nadpobudliwa”.
Lęk i depresja mogą znaleźć się na pierwszym planie
U kobiet z ADHD częściej zwraca się również uwagę na występowanie problemów internalizacyjnych, takich jak lęk czy depresja.
To może dodatkowo komplikować drogę do rozpoznania.
Kobieta trafia do specjalisty, ponieważ jest przeciążona, ma obniżony nastrój albo bardzo silny lęk.
To właśnie te objawy są najbardziej widoczne i wymagają pomocy.
Jeżeli jednak od wielu lat występowały również trudności charakterystyczne dla ADHD, warto zadać pytanie, czy aktualny problem rzeczywiście wyjaśnia całą historię funkcjonowania.
Co ważne, nie chodzi o zastępowanie jednej diagnozy drugą.
Kobieta może mieć ADHD i depresję.
ADHD i zaburzenie lękowe.
Rozpoznanie ADHD nie sprawia, że wcześniejsze problemy psychiczne przestają być istotne.
„Nikt nie widział, jak dużo wysiłku wkładam w to, żeby sobie radzić”
Kolejnym ważnym wątkiem jest kompensowanie i maskowanie trudności.
Kobieta może wypracować system, dzięki któremu z zewnątrz funkcjonuje bardzo dobrze.
Wszystko zapisuje.
Kilka razy sprawdza kalendarz.
Przygotowuje się znacznie wcześniej niż inni.
Pracuje wieczorami, żeby nadrobić to, czego nie udało się zrobić w ciągu dnia.
Stara się nie pokazywać, że czegoś zapomniała albo nie zrozumiała.
Może również wkładać ogromny wysiłek w spełnianie oczekiwań dotyczących bycia zorganizowaną, odpowiedzialną i panującą nad wieloma obszarami życia jednocześnie.
Efekt jest taki, że otoczenie widzi:
„Świetnie sobie radzi”.
A sama osoba doświadcza:
„Nie rozumiem, dlaczego wszystko kosztuje mnie tyle energii”.
Dlaczego diagnoza może pojawić się dopiero po trzydziestce lub czterdziestce?
Przez lata strategie kompensacyjne mogą działać wystarczająco dobrze.
Problem staje się bardziej widoczny, kiedy liczba obowiązków zaczyna rosnąć.
Praca.
Dom.
Dzieci.
Terminy.
Zakupy.
Wizyty.
Sprawy szkolne.
Relacja.
Obowiązki administracyjne.
Dziesiątki rzeczy, o których trzeba jednocześnie pamiętać.
Wtedy może się okazać, że system, który wcześniej pozwalał utrzymywać wszystko pod kontrolą, przestaje wystarczać.
Pojawia się chroniczne przeciążenie.
Czasami właśnie wtedy kobieta zaczyna szukać informacji o ADHD.
Niekiedy impulsem jest diagnoza własnego dziecka. Kiedy rodzic poznaje objawy ADHD podczas procesu diagnostycznego syna lub córki, zaczyna rozpoznawać podobne wzorce we własnym dzieciństwie i dorosłym życiu.
Późna diagnoza nie oznacza, że ADHD pojawiło się w dorosłości
To bardzo ważne rozróżnienie.
Jeżeli kobieta otrzymuje diagnozę ADHD w wieku 35 czy 45 lat, nie oznacza to automatycznie, że zaburzenie pojawiło się właśnie wtedy.
ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym. W procesie diagnostycznym trzeba więc sprawdzić historię objawów i funkcjonowania w okresie rozwojowym.
Czasami dopiero z perspektywy dorosłości dawne doświadczenia zaczynają układać się w spójny wzorzec.
„Wiecznie zapominała”.
„Wszystko robiła w ostatniej chwili”.
„Ciągle coś gubiła”.
„Była bardzo zdolna, ale nieuważna”.
„Cały czas bujała w obłokach”.
To, co przez lata traktowano jako osobne cechy charakteru, może wymagać ponownego przyjrzenia się podczas diagnozy.
Co mówią badania?
Jednym z najważniejszych opracowań poświęconych ADHD u kobiet jest konsensus ekspertów dotyczący rozpoznawania i leczenia ADHD u dziewcząt i kobiet. Autorzy zwracają uwagę między innymi na mniej widoczny obraz objawów, częstsze problemy internalizacyjne, kompensowanie trudności oraz ryzyko przeoczenia ADHD. Podkreślają również, że stereotypowy obraz ADHD może nie odpowiadać temu, jak zaburzenie prezentuje się u części kobiet.
Young i wsp. – Females with ADHD: An expert consensus statement
Szeroki przegląd dotyczący ADHD u dziewcząt i kobiet opisuje z kolei różnice w obrazie klinicznym i drogach prowadzących do rozpoznania. Autorzy wskazują między innymi na znaczenie objawów nieuwagi oraz problemów internalizacyjnych, które mogą wpływać na to, jak szybko ADHD zostanie zauważone.
Szczególnie interesujących danych dostarcza również duże badanie dotyczące różnic płciowych w drodze do rozpoznania ADHD. W analizowanej populacji kobiety otrzymywały diagnozę ADHD średnio niemal cztery lata później niż mężczyźni, mimo że przed rozpoznaniem częściej korzystały z opieki psychiatrycznej i otrzymywały inne diagnozy psychiatryczne. Wynik dobrze pokazuje, że późniejszego rozpoznania nie można wyjaśnić wyłącznie tym, że kobiety wcześniej nie trafiają do specjalistów.
Badania nie oznaczają oczywiście, że ADHD zawsze wygląda inaczej u kobiet ani że każda późno zdiagnozowana kobieta wcześniej „maskowała” objawy. Pokazują jednak, że płeć, sposób prezentowania się objawów, współwystępujące trudności oraz dotychczasowe modele rozpoznawania ADHD mogą wpływać na drogę do diagnozy.
Zobacz także
Dlaczego samo rozpoznanie ADHD u dorosłego jest trudniejsze, niż może się wydawać?
W ostatnich latach o ADHD u dorosłych mówi się znacznie więcej. W internecie dostępne są listy objawów, kwestionariusze przesiewowe, podcasty, filmy i historie osób, które otrzymały diagnozę po trzydziestce czy czterdziestce.
To ma ogromną wartość, ponieważ więcej osób zaczyna rozpoznawać własne trudności i szukać profesjonalnej pomocy.
Jednocześnie może powstać wrażenie, że diagnoza ADHD jest stosunkowo prosta:
„Mam problemy z koncentracją, odkładam wszystko na później i często coś gubię – czyli mam ADHD”.
W praktyce diagnostyka ADHD u osoby dorosłej jest bardziej złożona.
Nie chodzi wyłącznie o stwierdzenie obecności kilku charakterystycznych objawów. Trzeba ustalić ich historię, nasilenie, wpływ na funkcjonowanie oraz sprawdzić, czy trudności nie są lepiej wyjaśniane przez inne problemy.
ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym – dlatego trzeba wrócić do dzieciństwa
To jeden z najważniejszych elementów diagnostyki.
ADHD nie jest zaburzeniem, które powinno pojawić się po raz pierwszy nagle w wieku 35 czy 40 lat.
Dlatego podczas diagnozy dorosłego nie wystarczy ustalić:
„Jak funkcjonujesz dzisiaj?”
Trzeba również spróbować odpowiedzieć na pytanie:
„Jak funkcjonowałeś wcześniej?”
Czy już w dzieciństwie występowały trudności z uwagą?
Czy dziecko regularnie zapominało rzeczy?
Czy gubiło przybory?
Czy miało problem z kończeniem zadań?
Czy działało impulsywnie?
Czy potrzebowało znacznie więcej przypominania i kontroli niż rówieśnicy?
Współczesne kryteria diagnostyczne wymagają, aby część objawów ADHD była obecna przed 12. rokiem życia.
Nie oznacza to jednak, że diagnoza musiała zostać postawiona przed ukończeniem 12 lat.
To bardzo ważna różnica.
„Ale ja prawie nic nie pamiętam z podstawówki”
I tutaj pojawia się jedna z trudności diagnozowania dorosłych.
Osoba czterdziestoletnia ma opowiedzieć o swoim funkcjonowaniu trzydzieści lat wcześniej.
Nie każdy pamięta szczegóły.
Rodzice mogą pamiętać je inaczej.
Dokumentacja szkolna mogła dawno zaginąć.
Świadectwa często zawierają jedynie ogólne informacje.
Dlatego odtwarzanie historii rozwojowej przypomina czasami składanie obrazu z wielu fragmentów.
Znaczenie mogą mieć wspomnienia samej osoby, informacje od rodziców lub innych bliskich, dawne dokumenty, opinie szkolne oraz powtarzające się przykłady funkcjonowania z różnych okresów życia.
Żadne pojedyncze wspomnienie nie powinno automatycznie przesądzać o diagnozie.
Nie istnieje jeden test, który „wykrywa ADHD”
To kolejny bardzo ważny mit.
Kwestionariusze przesiewowe mogą być pomocne. Mogą wskazać, że warto przeprowadzić dalszą diagnostykę.
Nie są jednak tym samym co diagnoza.
Podobnie pojedynczy test komputerowy dotyczący uwagi czy impulsywności nie może samodzielnie potwierdzić ani wykluczyć ADHD.
Dlaczego?
Ponieważ osoba z ADHD może w określonych warunkach dobrze wykonać zadanie wymagające koncentracji.
Z drugiej strony osoba bez ADHD może uzyskać słabszy wynik z wielu innych powodów – zmęczenia, stresu, niewyspania czy aktualnego stanu psychicznego.
Diagnozujemy więc nie sam wynik testu, ale wzorzec objawów i ich wpływ na funkcjonowanie człowieka w czasie.
DIVA-5 – dlaczego wywiad jest tak ważny?
Jednym z narzędzi wykorzystywanych w diagnostyce ADHD u dorosłych jest DIVA-5 – Diagnostic Interview for ADHD in Adults.
Jest to ustrukturyzowany wywiad oparty na kryteriach DSM-5.
Jego istotną cechą jest to, że pozwala analizować objawy zarówno w dorosłości, jak i w dzieciństwie, a także sprawdzać ich wpływ na różne obszary życia.
Nie chodzi więc wyłącznie o zaznaczenie:
„tak, często się rozpraszam”.
Znacznie ważniejsze stają się konkretne przykłady:
Jak to wygląda w pracy?
Jak wyglądało w szkole?
Czy wpływa na relacje?
Czy powoduje problemy z finansami, obowiązkami albo organizacją codzienności?
Taki sposób rozmowy pomaga przejść od ogólnego przekonania „chyba mam ADHD” do dokładniejszej analizy rzeczywistego funkcjonowania.
Trzeba również sprawdzić inne możliwe przyczyny
To jeden z powodów, dla których diagnoza ADHD nie powinna być wyłącznie potwierdzaniem hipotezy, z którą zgłasza się pacjent.
Jeżeli ktoś przychodzi i mówi:
„Jestem pewien, że mam ADHD”,
zadaniem diagnosty nie jest znalezienie argumentów potwierdzających tę tezę za wszelką cenę.
Trzeba również rozważyć:
„Co jeszcze może powodować podobne trudności?”
Problemy z koncentracją, pamięcią, organizacją, motywacją czy regulacją emocji mogą występować w różnych sytuacjach klinicznych.
Znaczenie mogą mieć między innymi depresja, zaburzenia lękowe, zaburzenia snu, używanie substancji czy inne zaburzenia neurorozwojowe.
Czasami odpowiedź brzmi: ADHD.
Czasami – inne zaburzenie.
A czasami okazuje się, że ADHD współwystępuje z innym problemem i oba wymagają uwzględnienia.
Dlaczego diagnoza ADHD nie jest tylko „policzeniem objawów”?
Kryteria diagnostyczne są oczywiście bardzo ważne.
Ale dwa identyczne wyniki w kwestionariuszu nie muszą oznaczać identycznej sytuacji klinicznej.
Istotne jest również to, czy objawy:
były obecne odpowiednio wcześnie,
występują w więcej niż jednym kontekście,
powodują rzeczywiste pogorszenie funkcjonowania,
mają charakter utrwalony,
oraz czy ich obrazu nie można lepiej wyjaśnić innym problemem.
Dlatego profesjonalna diagnoza ADHD u dorosłego powinna być procesem klinicznym, a nie wynikiem jednego internetowego testu.
Co mówią badania?
Europejski konsensus dotyczący diagnostyki i leczenia ADHD u dorosłych podkreśla, że ocena powinna obejmować nie tylko aktualne objawy, ale także ich przebieg rozwojowy, związane z nimi pogorszenie funkcjonowania, zaburzenia współwystępujące oraz diagnostykę różnicową. Autorzy zwracają również uwagę, że diagnoza powinna opierać się na pełnej ocenie klinicznej, a nie na pojedynczym wyniku kwestionariusza.
Kooij i wsp. – Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD
Znaczenie kompleksowej oceny podkreślają również autorzy przeglądu poświęconego niedodiagnozowaniu ADHD u dorosłych. Zwracają uwagę między innymi na trudności związane z odtwarzaniem objawów z dzieciństwa, strategie kompensacyjne oraz konieczność różnicowania ADHD z innymi problemami psychicznymi.
Rivas-Vazquez i wsp. – Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition
W praktyce oznacza to coś bardzo ważnego: dobra diagnostyka ADHD nie powinna ani pochopnie potwierdzać ADHD, ani pochopnie go wykluczać.
Jej zadaniem jest możliwie dokładne wyjaśnienie, skąd biorą się trudności konkretnej osoby i czy rzeczywiście tworzą obraz ADHD.
Co zmienia diagnoza ADHD po 30., 40. lub 50. roku życia?
Kiedy ktoś otrzymuje diagnozę ADHD w wieku 35, 45 czy 50 lat, może pojawić się pytanie:
„Czy po tylu latach ta diagnoza w ogóle ma jeszcze znaczenie?”
Ma – choć nie dlatego, że nagle wyjaśnia każdą decyzję, relację czy trudność z przeszłości.
Dla wielu osób późna diagnoza oznacza przede wszystkim możliwość spojrzenia na wieloletni sposób funkcjonowania z zupełnie innej perspektywy.
Problemy, które wcześniej były interpretowane jako lenistwo, brak konsekwencji, niedojrzałość czy niewykorzystywanie własnego potencjału, mogą okazać się częścią szerszego i obecnego od dzieciństwa wzorca.
Jednocześnie diagnoza nie zmienia przeszłości.
Może jednak zmienić to, co człowiek zrobi ze swoimi trudnościami od tego momentu.
„Przez całe życie myślałem, że po prostu coś jest ze mną nie tak”
Osoby otrzymujące diagnozę ADHD w dorosłości często mają za sobą wiele lat prób wyjaśniania własnych trudności.
Dlaczego znowu wszystko zrobiłem na ostatnią chwilę?
Dlaczego nie potrafię utrzymać systemu organizacji, który innym wydaje się tak prosty?
Dlaczego zaczynam z ogromnym entuzjazmem, a potem tracę zainteresowanie?
Dlaczego kolejny raz zapomniałem o czymś ważnym?
Dlaczego wiem, co powinienem zrobić, a mimo to nie potrafię zacząć?
Jeżeli podobne sytuacje powtarzają się przez wiele lat, łatwo przestać traktować je jako trudności i zacząć traktować jako dowód własnych wad.
„Jestem leniwy”.
„Jestem nieodpowiedzialna”.
„Nie mam silnej woli”.
„Marnuję swój potencjał”.
„Gdybym naprawdę chciał, potrafiłbym się zmobilizować”.
Rozpoznanie ADHD może pozwolić zobaczyć część tych doświadczeń w innym kontekście.
Nie oznacza to zwolnienia człowieka z odpowiedzialności za własne zachowanie.
Oznacza możliwość lepszego zrozumienia mechanizmów, które przez lata wpływały na jego funkcjonowanie.
Późna diagnoza może przynieść ulgę – ale nie tylko ulgę
Historie osób późno diagnozowanych nie zawsze wyglądają jak proste:
„Wreszcie wiem, co mi jest i wszystko stało się łatwiejsze”.
Reakcje mogą być znacznie bardziej złożone.
Z jednej strony może pojawić się ulga:
„Wreszcie to ma sens”.
Z drugiej – żal.
„Co by było, gdyby ktoś zauważył to wcześniej?”
Mogą wracać wspomnienia problemów w szkole, nieukończonych studiów, konfliktów, trudności zawodowych czy lat przekonania, że trzeba po prostu „bardziej się starać”.
U części osób pojawia się także złość:
„Dlaczego nikt tego nie zauważył?”
Dlatego późna diagnoza może być nie tylko momentem otrzymania nazwy dla objawów, ale również procesem ponownego interpretowania własnej historii.
Diagnoza może pomóc oddzielić objaw od cechy charakteru
To jeden z praktycznych powodów, dla których rozpoznanie może mieć znaczenie nawet wiele lat po dzieciństwie.
Jeżeli osoba rozumie, że ma trudności z zarządzaniem czasem, może budować strategie właśnie wokół tego problemu.
Jeżeli wie, że szczególnie trudno jest jej rozpocząć zadanie pozbawione natychmiastowej nagrody, może inaczej planować pracę.
Jeżeli rozpoznaje własną impulsywność, może wcześniej tworzyć zabezpieczenia w sytuacjach, w których zwykle podejmuje decyzje zbyt szybko.
Diagnoza nie powoduje, że trudności automatycznie znikają.
Może natomiast sprawić, że zamiast kolejny raz próbować:
„od jutra będę po prostu bardziej zdyscyplinowany”
można zacząć dobierać strategie do konkretnego mechanizmu trudności.
Diagnoza nie oznacza, że wszystko w życiu było ADHD
To szczególnie ważne w kontekście rosnącej popularności treści o ADHD w internecie.
Po otrzymaniu diagnozy łatwo spojrzeć wstecz i zacząć przypisywać ADHD niemal każde doświadczenie:
problemy w związku,
zmianę pracy,
konflikty,
trudne decyzje,
problemy z nauką,
uzależnienie,
przeciążenie,
emocje.
Tymczasem człowiek jest znacznie bardziej złożony niż jedna diagnoza.
Na sposób funkcjonowania wpływają osobowość, relacje, doświadczenia życiowe, środowisko, inne problemy psychiczne, stan zdrowia i wiele innych czynników.
Dlatego dobra diagnoza powinna porządkować obraz, a nie zastępować wszystkie wcześniejsze wyjaśnienia jednym słowem: ADHD.
Czy diagnoza po 40. lub 50. roku życia nie jest „za późna”?
Sam wiek nie sprawia, że rzetelna ocena ADHD przestaje mieć sens.
Jeżeli trudności wpływają na funkcjonowanie, ich właściwe rozpoznanie może być istotne niezależnie od tego, czy osoba ma 25, 40 czy 55 lat.
Diagnoza może otworzyć drogę do psychoedukacji, psychoterapii, odpowiednio dobranych strategii codziennego funkcjonowania, a po konsultacji lekarskiej – również do rozważenia możliwości farmakoterapii.
Przede wszystkim jednak pozwala odpowiedzieć na pytanie:
„Czy rzeczywiście mam ADHD, czy moje trudności mają inne źródło?”
I czasami właśnie uzyskanie rzetelnej odpowiedzi na to pytanie jest pierwszą zmianą po wielu latach prób radzenia sobie bez właściwego rozpoznania.
Co mówią badania?
Systematyczny przegląd „Miss. Diagnosis: A Systematic Review of ADHD in Adult Women” analizował badania jakościowe dotyczące doświadczeń kobiet z ADHD rozpoznanym w dorosłości. W opisywanych doświadczeniach pojawiały się między innymi lata niezrozumienia własnych trudności, problemy z samooceną i poczuciem własnej wartości, a także zmiana sposobu interpretowania wcześniejszych doświadczeń po uzyskaniu diagnozy. Autorzy jednocześnie zwracają uwagę na ograniczenia istniejącej literatury – nie należy więc zakładać, że każda późno diagnozowana osoba przechodzi identyczny proces.
Attoe i Climie – Miss. Diagnosis: A Systematic Review of ADHD in Adult Women
Nowsze badania jakościowe również pokazują, że doświadczenie diagnozy ADHD w dorosłości może wiązać się zarówno z większym zrozumieniem własnego funkcjonowania, jak i z bardziej złożonymi reakcjami emocjonalnymi oraz ponownym interpretowaniem wcześniejszych doświadczeń. Nie oznacza to jednak, że sama diagnoza automatycznie poprawia funkcjonowanie – jest raczej punktem wyjścia do odpowiednio dobranego postępowania.
Badanie dotyczące doświadczeń otrzymania diagnozy ADHD w dorosłości – PubMed
W kontekście leczenia ważne pozostają również zalecenia europejskiego konsensusu dotyczącego ADHD u dorosłych. Eksperci podkreślają, że ADHD może utrzymywać się przez całe życie, a właściwe rozpoznanie umożliwia zaplanowanie postępowania odpowiadającego potrzebom konkretnej osoby.
Kooij i wsp. – Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD
Najważniejszy wniosek jest więc prosty:
późna diagnoza nie zmieni tego, co wydarzyło się wcześniej. Może jednak zmienić sposób rozumienia własnych trudności oraz to, jak człowiek będzie sobie z nimi radził w przyszłości.
Zastanawiasz się, czy Twoje trudności mogą wynikać z ADHD?
Jeżeli od dzieciństwa towarzyszą Ci problemy z koncentracją, organizacją, odkładaniem zadań, impulsywnością, zapominaniem lub poczuciem ciągłego chaosu, warto sprawdzić, z czego rzeczywiście wynikają.
Diagnoza ADHD u osoby dorosłej nie powinna polegać wyłącznie na wykonaniu testu czy potwierdzeniu objawów zauważonych w internecie. Ważne jest uwzględnienie historii rozwoju, funkcjonowania w dzieciństwie i dorosłości oraz innych możliwych przyczyn obecnych trudności.
→ Kliknij tutaj: diagnoza ADHD w UADHD
Najczęściej zadawane pytania o nierozpoznane ADHD u dorosłych
Czy można mieć ADHD i nie wiedzieć o tym do 30., 40. lub 50. roku życia?
Tak. ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym, ale diagnoza może zostać postawiona dopiero wiele lat po dzieciństwie. U części osób objawy wcześniej pozostawały niezauważone, były interpretowane jako cechy charakteru albo skutecznie kompensowane. Dopiero wzrost wymagań w dorosłym życiu może sprawić, że dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać.
Czy brak diagnozy ADHD w dzieciństwie wyklucza ADHD u dorosłego?
Nie. Brak rozpoznania w dzieciństwie nie oznacza, że ADHD nie było wtedy obecne. Podczas diagnozy osoby dorosłej ważne jest jednak ustalenie, czy część objawów występowała już w okresie rozwojowym. Dlatego analizuje się historię funkcjonowania, a jeśli jest to możliwe, wykorzystuje również informacje od bliskich lub dokumentację z wcześniejszych lat.
Czy można mieć ADHD i dobre oceny w szkole?
Tak. Dobre wyniki w nauce nie wykluczają ADHD. Zdolności poznawcze, zainteresowanie konkretnymi przedmiotami, pomoc rodziców, struktura szkoły czy strategie kompensacyjne mogą przez wiele lat pomagać radzić sobie z trudnościami. Ważny jest nie tylko końcowy wynik, ale również to, ile wysiłku wymagało jego osiągnięcie i jak wyglądał cały proces uczenia się.
Czy można mieć ADHD, jeśli nie jest się nadpobudliwym?
Tak. ADHD nie oznacza wyłącznie widocznej nadruchliwości. U części osób na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim trudności związane z nieuwagą, organizacją, pamiętaniem o obowiązkach, zarządzaniem czasem czy kończeniem rozpoczętych zadań. U dorosłych nadruchliwość może też przyjmować mniej oczywistą postać, na przykład wewnętrznego niepokoju lub ciągłej potrzeby działania.
Dlaczego ADHD u kobiet tak często jest diagnozowane dopiero w dorosłości?
Jednym z możliwych powodów jest mniej stereotypowy obraz objawów. U części dziewcząt i kobiet bardziej widoczne są problemy z nieuwagą i organizacją niż zachowania hiperaktywno-impulsywne zwracające uwagę otoczenia. Znaczenie mogą mieć również strategie kompensacyjne oraz współwystępujące objawy lękowe lub depresyjne. Badania wskazują, że kobiety mogą otrzymywać diagnozę ADHD później niż mężczyźni.
Czy depresja albo zaburzenia lękowe mogą być mylone z ADHD?
Część objawów może się nakładać. Problemy z koncentracją, pamięcią, rozpoczynaniem działania czy organizacją mogą występować nie tylko w ADHD, ale również w depresji, zaburzeniach lękowych, problemach ze snem i innych stanach.
Jednocześnie możliwe jest współwystępowanie ADHD z depresją lub zaburzeniami lękowymi. Dlatego potrzebna jest diagnostyka różnicowa, a nie wybór na zasadzie: „albo ADHD, albo depresja”.
Czy test online wystarczy, żeby stwierdzić ADHD?
Nie. Kwestionariusz internetowy może być narzędziem przesiewowym i wskazać, że warto zgłosić się na dokładniejszą ocenę, ale sam wynik nie jest diagnozą ADHD.
W procesie diagnostycznym ważne są między innymi historia rozwoju objawów, ich wpływ na funkcjonowanie w różnych obszarach życia oraz wykluczenie innych możliwych przyczyn trudności.
Czy DIVA-5 diagnozuje ADHD?
DIVA-5 jest ustrukturyzowanym wywiadem diagnostycznym przeznaczonym do oceny objawów ADHD u dorosłych. Pomaga szczegółowo przeanalizować objawy występujące obecnie oraz w dzieciństwie, a także ich wpływ na funkcjonowanie.
Nie należy jednak traktować go jako prostego „testu na ADHD”, którego pojedynczy wynik automatycznie rozstrzyga diagnozę. DIVA-5 stanowi jeden z elementów szerszego procesu diagnostycznego.
Skoro potrafię przez kilka godzin koncentrować się na jednej rzeczy, czy mogę mieć ADHD?
Tak. ADHD nie oznacza, że człowiek nigdy nie potrafi się skoncentrować. Trudność dotyczy raczej regulowania uwagi odpowiednio do sytuacji.
Osoba może bardzo długo koncentrować się na zadaniu interesującym lub silnie stymulującym, a jednocześnie mieć ogromną trudność z rozpoczęciem krótkiej, monotonnej czynności. Sama zdolność do intensywnego skupienia nie potwierdza ani nie wyklucza ADHD.
Czy problemy z koncentracją zawsze oznaczają ADHD?
Nie. To jeden z powodów, dla których samodiagnoza na podstawie listy objawów może być myląca.
Trudności z koncentracją mogą występować między innymi przy depresji, nasilonym lęku, przewlekłym stresie, niewyspaniu, używaniu substancji psychoaktywnych oraz innych problemach zdrowotnych. W ADHD istotny jest cały wzorzec objawów, jego historia oraz wpływ na codzienne funkcjonowanie.
Czy warto diagnozować ADHD po 40. lub 50. roku życia?
Jeżeli wieloletnie trudności nadal wpływają na codzienne funkcjonowanie, sam wiek nie przekreśla sensu diagnostyki. Rzetelne rozpoznanie może pomóc ustalić, czy przyczyną problemów rzeczywiście jest ADHD, lepiej zrozumieć własny sposób funkcjonowania i dobrać odpowiednie formy pomocy.
Późna diagnoza nie zmienia przeszłości, ale może mieć znaczenie dla tego, jak człowiek będzie radził sobie ze swoimi trudnościami w przyszłości.
Literatura
Faraone S.V. i wsp. (2021). The World Federation of ADHD International Consensus Statement: 208 Evidence-based conclusions about the disorder. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 128, 789–818.
Kooij J.J.S. i wsp. (2019). Updated European Consensus Statement on diagnosis and treatment of adult ADHD. European Psychiatry, 56, 14–34.
Rivas-Vazquez R.A. i wsp. (2023). Adult ADHD: Underdiagnosis of a Treatable Condition. Journal of Health Service Psychology, 49, 11–19.
Katzman M.A., Bilkey T.S., Chokka P.R., Fallu A., Klassen L.J. (2017). Adult ADHD and comorbid disorders: clinical implications of a dimensional approach. BMC Psychiatry, 17, 302.
Young S. i wsp. (2020). Females with ADHD: An expert consensus statement taking a lifespan approach providing guidance for the identification and treatment of attention-deficit/hyperactivity disorder in girls and women. BMC Psychiatry, 20, 404.
https://link.springer.com/article/10.1186/s12888-020-02707-9
6. Hinshaw S.P. i wsp. (2022). Attention-deficit/hyperactivity disorder in girls and women: underrepresentation, longitudinal processes, and key directions.
Attoe D.E., Climie E.A. (2023). Miss. Diagnosis: A Systematic Review of ADHD in Adult Women. Journal of Attention Disorders, 27(7), 645–657.
Milioni A.L.V. i wsp. (2017). High IQ May “Mask” the Diagnosis of ADHD by Compensating for Deficits in Executive Functions in Treatment-Naïve Adults With ADHD. Journal of Attention Disorders, 21(6), 455–464.
Martin J. i wsp. (2024). Sex differences in attention-deficit hyperactivity disorder diagnosis and clinical care: a national study of population healthcare records in Wales. Journal of Child Psychology and Psychiatry.
https://acamh.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/jcpp.13987