← Wszystkie artykuły

ADHD i przeciążenie – dlaczego kiedy wszystkiego jest za dużo, mózg szuka szybkiej ulgi?

Zespół UADHD · 27 września 2026

ADHD i przeciążenie – dlaczego kiedy wszystkiego jest za dużo, mózg szuka szybkiej ulgi?

Kiedy „wszystkiego jest za dużo” – czym właściwie jest przeciążenie przy ADHD?

„Przeciążenie” nie jest osobnym objawem diagnostycznym ADHD. Nie istnieje też jeden naukowy test, który pozwalałby stwierdzić: „ta osoba ma przeciążenie ADHD”.

To raczej użyteczne określenie sytuacji, w której liczba wymagań zaczyna przekraczać możliwości skutecznego radzenia sobie z nimi w danym momencie.

I wcale nie musi chodzić o wyjątkowo trudny dzień.

Dla osoby z ADHD obciążeniem może być już samo ciągłe zarządzanie codziennością: pamiętanie o terminach, rozpoczynanie zadań, kończenie ich, ustalanie priorytetów, przełączanie się między obowiązkami, powstrzymywanie impulsów i utrzymywanie w pamięci tego, co jeszcze trzeba zrobić.

Do tego mogą dochodzić bodźce.

Rozmowy w tle. Telefon. Powiadomienia. Światło. Ludzie. Dotyk. Kilka osób mówiących jednocześnie. Kolejne pytanie zadane dokładnie w chwili, kiedy próbujesz dokończyć poprzednią myśl.

Do tego emocje.

Konflikt w pracy. Krytyka. Frustracja, że znowu czegoś nie udało się zrobić na czas. Poczucie winy. Presja. Napięcie związane z zaległościami.

A czasami jeszcze ogromny wysiłek wkładany w to, żeby z zewnątrz wcale nie było widać, ile kosztuje zwyczajne funkcjonowanie.

Badania nad ADHD dobrze dokumentują trudności dotyczące funkcji wykonawczych, regulacji uwagi oraz – u znacznej części osób – regulacji emocji. Coraz więcej danych wskazuje również na różnice w przetwarzaniu sensorycznym. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z ADHD doświadcza wszystkich tych trudności ani że istnieje jeden charakterystyczny dla ADHD rodzaj „przeciążenia”.

W praktyce bardziej użyteczne jest inne pytanie:

Ile rzeczy jednocześnie wymaga dziś ode mnie kontrolowania siebie?

Bo przeciążenie może wyglądać bardzo różnie.

U jednej osoby pojawi się drażliwość i wybuch złości.

U innej – niemożność podjęcia nawet prostej decyzji.

Ktoś zacznie bezmyślnie scrollować telefon. Ktoś zamknie się w pokoju i nie będzie chciał z nikim rozmawiać. Ktoś zacznie działać jeszcze szybciej, próbując „ogarnąć wszystko naraz”.

A ktoś inny pomyśli:

„Muszę się napić.”

Nie dlatego, że wydarzyło się coś szczególnego.

Nie dlatego, że chce się dobrze bawić.

Tylko dlatego, że jego doświadczenie podpowiada mu: „Po tym wreszcie trochę ze mnie zejdzie”.

I właśnie tutaj zaczyna się część tej historii, która jest szczególnie ważna w kontekście ADHD i uzależnień.

Przeciążenie wykonawcze – kiedy cały dzień wymaga zarządzania sobą

Funkcje wykonawcze pozwalają nam między innymi planować, ustalać priorytety, utrzymywać cel działania, hamować reakcje, pamiętać o kolejnych krokach i przełączać się pomiędzy zadaniami.

W ADHD właśnie w tych obszarach często występują trudności.

Dlatego dzień, który z zewnątrz wygląda zupełnie zwyczajnie, może składać się z dziesiątek małych sytuacji wymagających dodatkowego wysiłku.

Trzeba pamiętać.

Nie zapomnieć.

Zacząć.

Nie przerwać.

Wrócić do tego, co zostało przerwane.

Zignorować powiadomienie.

Nie rozpocząć nowej rzeczy przed zakończeniem poprzedniej.

Przypomnieć sobie, po co właściwie weszło się do tego pokoju.

A potem jeszcze zdążyć.

Każda z tych rzeczy osobno może być niewielka. Ich suma może już taka nie być.

Przeciążenie poznawcze – kiedy w głowie jest za dużo rzeczy naraz

„Muszę odpisać na maila. Kupić karmę. Zadzwonić do lekarza. Coś miałam zrobić o 14.00. Dlaczego weszłam do kuchni? O, pranie. A rachunek? Zaraz, najpierw mail…”

To nie jest naukowa definicja przeciążenia poznawczego, ale dobrze pokazuje doświadczenie, które może pojawiać się przy trudnościach z pamięcią roboczą, uwagą i zarządzaniem wieloma informacjami jednocześnie.

Problemem nie musi być więc sama liczba obowiązków.

Problemem może być konieczność ciągłego utrzymywania ich „aktywnych” w głowie, ponieważ człowiek boi się, że jeśli przestanie o czymś myśleć, po prostu o tym zapomni.

Przeciążenie sensoryczne – kiedy kolejny bodziec jest już o jeden za dużo

Badania wskazują, że różnice w przetwarzaniu sensorycznym występują u osób z ADHD częściej niż w grupach kontrolnych. Jednocześnie wyniki są bardzo zróżnicowane, dlatego nie można powiedzieć, że nadwrażliwość sensoryczna jest uniwersalną cechą ADHD.

Dla części osób ma jednak ogromne znaczenie.

Hałas, rozmowy, muzyka, światło, tłum, zapachy, dotyk czy kilka źródeł bodźców działających jednocześnie mogą stopniowo zwiększać napięcie.

I wtedy problemem nie jest jeden głośny dźwięk.

Problemem może być dwusetny bodziec tego dnia.

Przeciążenie emocjonalne – kiedy napięcie narasta szybciej, niż zdąży opaść

Trudności w regulacji emocji nie są osobnym kryterium diagnostycznym ADHD w DSM-5-TR. Jednocześnie współczesne badania pokazują, że są klinicznie istotne i występują u wielu dorosłych z ADHD.

Mogą obejmować między innymi większą reaktywność emocjonalną, trudność w zahamowaniu reakcji czy dłuższy powrót do równowagi po silnym pobudzeniu.

To ważne rozróżnienie.

Nie chodzi o to, że „osoba z ADHD nie potrafi regulować emocji”.

Chodzi o to, że u części osób regulacja może wymagać większego wysiłku – szczególnie wtedy, kiedy jednocześnie są zmęczone, niewyspane, przebodźcowane, sfrustrowane albo mają do rozwiązania kilka innych problemów.

Przeciążenie społeczne i ciągłe pilnowanie siebie

Rozmowa również wymaga funkcji wykonawczych.

Trzeba słuchać, pamiętać, co powiedziała druga osoba, powstrzymać się przed wejściem jej w słowo, utrzymać wątek, zauważać sygnały społeczne i jednocześnie pilnować własnej reakcji.

Niektóre osoby przez lata wypracowują dodatkowo bardzo rozbudowane sposoby kompensowania swoich trudności.

„Nie mogę zapomnieć.”
„Muszę się pilnować.”
„Nie mogę znowu czegoś palnąć.”
„Muszę wyglądać, jakbym wiedział, co robię.”

Nie mamy podstaw, żeby każdą taką sytuację nazywać charakterystycznym dla ADHD „maskowaniem”. Możemy natomiast mówić o realnym wysiłku związanym z kompensowaniem trudności i ciągłym monitorowaniem własnego zachowania.

Przeciążenie kompensacją – kiedy potrzebujesz systemu do pilnowania systemu

Kalendarz.

Trzy aplikacje.

Alarm w telefonie.

Drugi alarm, bo pierwszy można wyłączyć.

Kartka na lodówce.

Lista rzeczy do zrobienia.

Lista rzeczy, które trzeba wpisać na listę rzeczy do zrobienia.

Strategie kompensacyjne mogą bardzo pomagać. Problem zaczyna się wtedy, gdy utrzymanie całego systemu samo staje się kolejnym zadaniem wymagającym energii.

Do tego dochodzi nadrabianie.

Praca wieczorem, bo wcześniej trudno było zacząć. Robienie rzeczy na ostatnią chwilę. Działanie dopiero wtedy, kiedy termin zaczyna wywoływać wystarczająco duże napięcie.

Człowiek funkcjonuje.

Czasami nawet bardzo skutecznie.

Tylko że płaci za to coraz większym zmęczeniem.

Brak regeneracji – kiedy nie ma momentu, w którym naprawdę można odpuścić

Wieczorem teoretycznie pojawia się czas na odpoczynek.

Tyle że głowa nadal pracuje.

Telefon dostarcza kolejnych bodźców. Rozpoczyna się nadrabianie rzeczy z całego dnia. Sen zostaje przesunięty. Następnego dnia człowiek zaczyna funkcjonowanie z mniejszym zapasem energii.

I właśnie wtedy warto przestać patrzeć na przeciążenie jak na pojedynczy problem.

To częściej suma:

wymagań + bodźców + emocji + niewyspania + ciągłego zarządzania sobą + zbyt małej ilości rzeczywistej regeneracji.

A kiedy napięcie przez długi czas nie spada, coraz ważniejsze może stawać się jedno pytanie:

„Co mogę zrobić, żeby poczuć się inaczej – teraz?”

ADHD a regulacja emocji – co naprawdę pokazują badania?

To jeden z tych tematów, w których bardzo łatwo przejść od badań naukowych do zbyt prostego hasła.

„Osoby z ADHD nie potrafią regulować emocji”.

Nie. Takiego wniosku z badań wyciągnąć nie możemy.

Możemy natomiast powiedzieć coś znacznie bardziej precyzyjnego.

Metaanalizy i przeglądy badań pokazują, że dorośli z ADHD jako grupa częściej niż osoby bez ADHD doświadczają trudności związanych z regulacją emocji. Dotyczy to między innymi labilności emocjonalnej, większej reaktywności oraz trudności z modulowaniem silnych stanów emocjonalnych.

Nowsze badania wykorzystujące tzw. ecological momentary assessment – czyli wielokrotne sprawdzanie emocji człowieka podczas jego zwykłego dnia, zamiast pytania go po tygodniu, jak zazwyczaj się czuje – również pokazują, że różnice te można obserwować w codziennym funkcjonowaniu.

Jednocześnie dysregulacja emocjonalna nie jest kolejnym oficjalnym kryterium diagnostycznym ADHD w DSM-5-TR.

Nie każda osoba z ADHD ma istotne trudności w tym obszarze.

I same problemy z regulacją emocji nie oznaczają ADHD – występują również w wielu innych zaburzeniach i sytuacjach klinicznych.

Dlaczego więc są tak ważne w tym artykule?

Bo kiedy próbujemy zrozumieć, dlaczego ktoś sięga po substancję właśnie w określonym momencie, sama nazwa substancji mówi nam stosunkowo niewiele.

Znacznie ciekawsze jest pytanie:

Co działo się z tą osobą pięć minut wcześniej?

Czy była wściekła?

Przebodźcowana?

Czy właśnie wróciła po całym dniu kontaktu z ludźmi i miała poczucie, że nie może już znieść kolejnego pytania?

Czy od kilku godzin próbowała rozpocząć zadanie i narastała w niej frustracja?

Czy pokłóciła się z partnerem?

Czy była tak zmęczona, że nie miała już zasobów na kolejną próbę poradzenia sobie z napięciem?

A może wydarzyło się coś zupełnie odwrotnego – było cicho, nic się nie działo i pojawiła się trudna do zniesienia nuda?

Dopiero wtedy pytanie:

„Dlaczego sięgnąłeś?”

zaczyna mieć zupełnie inne znaczenie.

Bo odpowiedź nie zawsze brzmi:

„Chciałem się dobrze poczuć”.

Czasem brzmi:

„Chciałem przestać czuć się tak, jak czułem się wtedy”.

I właśnie od tego momentu możemy zacząć rozumieć, dlaczego szybka ulga może stać się czymś, czego mózg zaczyna się uczyć.

Masz za sobą leczenie uzależnienia, ale część trudności nadal została?

Być może udało Ci się odstawić alkohol lub inne substancje, a mimo to nadal zmagasz się z impulsywnością, chaosem w codziennym życiu, trudnościami z koncentracją i organizacją, przeciążeniem albo silnymi reakcjami emocjonalnymi.

Nie oznacza to automatycznie ADHD. Warto jednak sprawdzić, skąd te trudności się biorą – szczególnie jeśli były obecne również przed rozwojem uzależnienia.

Rozpoznanie ADHD nie zastępuje leczenia uzależnienia i nie sprawia, że problem znika. Może natomiast pomóc zobaczyć część trudności, która wcześniej pozostawała nierozpoznana, i lepiej zaplanować dalszą pomoc.

Jeżeli chcesz się zdiagnozować, kliknij tutaj i skorzystaj z szybkiego kontaktu z UADHD.

Od przeciążenia do potrzeby ulgi – gdzie kończą się dowody, a zaczyna model?

Można byłoby w tym miejscu narysować bardzo prostą strzałkę:

przeciążenie → napięcie → trudność w samoregulacji → potrzeba ulgi → substancja → uzależnienie.

Problem w tym, że nauka nie pozwala nam powiedzieć, że właśnie tak wygląda jedna, uniwersalna droga od ADHD do uzależnienia.

Nie każda osoba z ADHD doświadcza silnego przeciążenia. Nie każda osoba przeciążona sięga po substancje. Nie każda osoba używająca alkoholu, nikotyny czy innych substancji robi to po to, żeby regulować napięcie. I wreszcie – uzależnienie nie ma jednej przyczyny.

Znaczenie mogą mieć predyspozycje genetyczne, środowisko, wcześniejsze doświadczenia, współwystępujące zaburzenia psychiczne, dostępność substancji, wiek rozpoczęcia używania, impulsywność, stres, trauma, sposób funkcjonowania układu nagrody i wiele innych czynników.

Wiemy jednak, że ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji. Wiemy również, że trudności w regulacji emocji są częstsze w ADHD, stres ma znaczenie w przebiegu uzależnień, a osoby z ADHD jako grupa wykazują większą tendencję do wybierania mniejszej nagrody dostępnej natychmiast zamiast większej nagrody odroczonej w czasie.

Możemy więc potraktować przeciążenie jako jeden z możliwych kontekstów, w których szybka zmiana własnego stanu staje się szczególnie atrakcyjna.

Przeciążenie nie oznacza automatycznie używania

Wyobraźmy sobie dwie osoby, które wracają do domu po wyjątkowo trudnym dniu.

Obie są zmęczone. Obie miały konflikt w pracy. Obie są przebodźcowane i niewyspane.

Jedna bierze prysznic, wyłącza telefon i kładzie się wcześniej spać.

Druga nalewa alkohol.

Dlaczego?

Nie dlatego, że u drugiej osoby „przeciążenie było większe” albo że ma ona mniej silnej woli.

Znaczenie może mieć to, jakich sposobów regulowania własnego stanu nauczyła się wcześniej i które z nich są w danym momencie dostępne.

Jeżeli przez kilka lat alkohol pojawiał się właśnie w takich momentach i wielokrotnie następowało po nim subiektywne zmniejszenie napięcia, mózg otrzymywał bardzo czytelną informację:

było mi źle → zrobiłem coś → stan się zmienił.

To nie oznacza jeszcze uzależnienia.

Ale jest to rodzaj uczenia się, który może mieć znaczenie dla utrwalania zachowania.

Co zmienia impulsywność?

Impulsywność w ADHD nie oznacza po prostu „robienia głupich rzeczy bez myślenia”.

Może obejmować między innymi trudność z zahamowaniem reakcji, działanie zanim konsekwencje zostaną w pełni rozważone czy większą podatność na to, co jest dostępne tu i teraz.

To staje się szczególnie istotne w momencie silnego pobudzenia.

Kiedy człowiek jest spokojny, może myśleć:

„Nie chcę dzisiaj pić. Jutro będę źle się czuć. Mam ważny dzień”.

Kilka godzin później jest zmęczony, wściekły, przebodźcowany i właśnie pokłócił się z partnerem.

Długoterminowa konsekwencja nadal istnieje.

Tyle że w tym momencie pojawia się również coś znacznie bliższego:

„Chcę, żeby to napięcie zeszło TERAZ”.

I właśnie konflikt pomiędzy konsekwencją odroczoną a natychmiastową zmianą stanu jest bardzo ważny dla zrozumienia zarówno ADHD, jak i uzależnień.

Dlaczego „teraz” może mieć tak duże znaczenie?

Badania nad tzw. delay discounting pokazują, że osoby z ADHD jako grupa częściej niż osoby bez ADHD preferują mniejszą nagrodę dostępną szybko zamiast większej nagrody, na którą trzeba czekać.

Nie oznacza to, że osoba z ADHD zawsze wybiera natychmiastową przyjemność.

Nie oznacza również, że właśnie dlatego rozwija uzależnienie.

Pokazuje jednak coś ważnego: odległe konsekwencje mogą mieć mniejszą siłę wpływania na zachowanie niż konsekwencja dostępna natychmiast.

W przypadku używania substancji różnica może być ogromna.

Konsekwencje są często później:

kac jutro,

problemy zdrowotne za kilka lat,

pogorszenie relacji stopniowo,

ryzyko uzależnienia w przyszłości.

A zmiana stanu?

Może pojawić się szybko.

To właśnie dlatego pytanie „przecież wiedziałeś, jakie będą konsekwencje – dlaczego to zrobiłeś?” nie zawsze prowadzi nas do najważniejszej odpowiedzi.

Człowiek mógł doskonale wiedzieć.

Problem polegał na tym, że w danym momencie natychmiastowa konsekwencja miała większą siłę niż ta odroczona.

„Nie chcę się naćpać. Chcę przestać tak się czuć”

To zdanie nie opisuje każdej osoby używającej substancji.

Ale bardzo dobrze pokazuje różnicę między pytaniem:

„Co bierzesz?”

a pytaniem:

„Co ta substancja robi dla Ciebie w konkretnym momencie?”

W terapii uzależnień ta różnica może być niezwykle ważna.

Bo dwie osoby mogą używać dokładnie tej samej substancji, a jej funkcja w ich życiu może być zupełnie inna.

Jedna szuka pobudzenia.

Druga wyciszenia.

Jedna chce przestać myśleć.

Druga chce wreszcie zacząć działać.

Jedna chce poczuć przyjemność.

Druga przede wszystkim chce przestać czuć napięcie.

To nie znaczy, że substancja rzeczywiście rozwiązuje problem, który człowiek próbuje za jej pomocą regulować. Nie oznacza też, że używanie jest formą leczenia ADHD.

Chodzi o coś innego.

Jeżeli chcemy zrozumieć, dlaczego dane zachowanie się utrzymuje, musimy czasem zobaczyć nie tylko jego konsekwencje, ale również jego funkcję.

Alkohol – „chcę, żeby wreszcie ze mnie zeszło”

Dla części osób alkohol może być subiektywnie kojarzony ze zmniejszeniem napięcia, rozluźnieniem, mniejszym zahamowaniem społecznym albo chwilowym odcięciem od natłoku problemów.

Wyobraźmy sobie kogoś, kto przez cały dzień funkcjonuje na wysokich obrotach.

Pilnuje terminów.

Kontroluje swoje reakcje.

Próbuje nie zapominać.

Wraca do domu i nadal nie potrafi przestać myśleć o pracy.

Wieczorny alkohol może z czasem zacząć oznaczać coś więcej niż sam smak czy przyjemność.

Może stać się sygnałem:

„Dzień się skończył. Teraz mogę odpuścić”.

To właśnie funkcja jest tutaj ważna.

Bo jeżeli przez lata jedynym skutecznym – z perspektywy tej osoby – sposobem zakończenia napięcia było wypicie alkoholu, samo odebranie alkoholu nie odpowiada jeszcze na pytanie:

co teraz ma pomóc jej zakończyć ten stan?

Nikotyna – kilka minut, w których „coś się zmienia”

Nikotyna ma własne działanie farmakologiczne, a zależność pomiędzy ADHD i paleniem jest dobrze udokumentowana. Nie należy jednak sprowadzać jej do popularnego stwierdzenia, że osoby z ADHD „leczą się nikotyną”.

W doświadczeniu konkretnej osoby papieros może pełnić kilka funkcji jednocześnie.

Może oznaczać przerwę.

Wyjście z pomieszczenia.

Kilka minut bez rozmowy.

Rytuał po zakończeniu zadania.

Chwilową zmianę pobudzenia lub uwagi.

Moment oddzielenia jednego fragmentu dnia od drugiego.

Dlatego po rzuceniu palenia czasami znika nie tylko nikotyna.

Znosi się również cały wyuczony sposób robienia przerwy i zmieniania własnego stanu.

I właśnie dlatego pytanie „co dawał Ci papieros?” może być klinicznie znacznie ciekawsze niż samo „ile papierosów paliłeś?”.

Marihuana – „chcę wyłączyć głowę”

Niektóre osoby opisują używanie konopi jako sposób na subiektywne wyciszenie, odcięcie od natłoku myśli albo ułatwienie przejścia z pobudzenia do odpoczynku.

To nie oznacza, że marihuana jest skutecznym ani bezpiecznym sposobem leczenia ADHD.

Wręcz przeciwnie – ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzenia związanego z używaniem konopi, a wpływ konopi na uwagę, pamięć, motywację czy funkcjonowanie psychiczne może dodatkowo komplikować obraz kliniczny.

Ale jeżeli pacjent mówi:

„Paliłem, bo tylko wtedy moja głowa na chwilę się zatrzymywała”,

warto potraktować to jako informację o funkcji używania.

Nie jako dowód, że marihuana „leczyła ADHD”.

Stymulant używany pozamedycznie – „wreszcie mogę coś zrobić”

Tutaj potrzebne jest szczególnie ważne rozróżnienie.

Osoba może sięgać po amfetaminę, metamfetaminę, mefedron lub inne stymulanty, ponieważ subiektywnie doświadcza większej energii, pobudzenia, pewności siebie albo możliwości długiego działania.

Czasami później interpretuje to jako dowód:

„Skoro po stymulancie mogłem się skupić, to znaczy, że mam ADHD”.

Takiego wniosku nie można wyciągnąć.

Reakcja na substancję psychoaktywną nie jest testem diagnostycznym ADHD.

Trzeba również wyraźnie oddzielić pozamedyczne używanie stymulantów od farmakoterapii ADHD prowadzonej pod kontrolą lekarza. To nie są równoważne sytuacje pod względem dawki, sposobu przyjmowania, farmakokinetyki, celu używania ani monitorowania bezpieczeństwa.

Zachowanie kompulsywne – nie zawsze potrzebna jest substancja

Zmiana stanu może przyjść również z telefonu.

Gry.

Zakupów.

Hazardu.

Pornografii.

Jedzenia.

Intensywnego treningu.

Kolejnego projektu rozpoczętego o pierwszej w nocy.

Nie każde intensywne ani powtarzalne zachowanie jest uzależnieniem. I nie każde służy regulacji emocji.

Ale mechanizm funkcjonalny może być podobny:

przez chwilę nie muszę zajmować się tym, co czuję albo co powinienem zrobić.

Czasem pojawia się nagroda.

Czasem pobudzenie.

Czasem odwrócenie uwagi.

A czasem po prostu kilka minut, podczas których wszystko inne znika.

I właśnie tutaj dochodzimy do jednego z najważniejszych mechanizmów całego artykułu.

Dlaczego ulga może nauczyć mózg wracać do tego samego rozwiązania?

Wyobraź sobie prostą sytuację.

Wracasz po bardzo trudnym dniu.

Napięcie wynosi – umownie – dziewięć na dziesięć.

Sięgasz po coś, po czym po pewnym czasie subiektywnie czujesz pięć.

Mózg nie musi prowadzić filozoficznej analizy:

„Czy jest to dobra strategia regulacji emocjonalnej w perspektywie następnych pięciu lat?”

Dostaje znacznie prostszą informację:

było źle → zrobiłem to → zrobiło się inaczej.

Jeżeli taki ciąg powtarza się wielokrotnie, zachowanie może się utrwalać.

W psychologii uczenia się jednym z ważnych pojęć opisujących taki proces jest wzmocnienie negatywne (negative reinforcement).

Nazwa bywa myląca.

„Negatywne” nie oznacza tutaj „złe”.

I nie oznacza kary.

Oznacza, że zachowanie staje się bardziej prawdopodobne, ponieważ po jego wykonaniu znika albo zmniejsza się coś nieprzyjemnego.

Najprostszy przykład niezwiązany z uzależnieniem?

Zapinasz pasy w samochodzie.

Irytujący sygnał przestaje piszczeć.

Jeżeli następnym razem zapniesz je szybciej między innymi po to, żeby uniknąć tego dźwięku, zachowanie zostało wzmocnione przez usunięcie nieprzyjemnego bodźca.

W uzależnieniach mechanizm jest oczywiście znacznie bardziej skomplikowany.

Ale podstawowa zasada pomaga zrozumieć coś bardzo ważnego:

substancja nie musi dawać wyłącznie przyjemności, żeby zachowanie się utrwalało.

Może wystarczyć, że zmniejsza – albo człowiek oczekuje, że zmniejszy – stan, którego bardzo nie chce doświadczać.

Napięcie.

Lęk.

Drażliwość.

Nudę.

Poczucie pustki.

Objawy abstynencyjne.

Natłok myśli.

Albo poczucie: „nie wytrzymam już ani chwili w takim stanie”.

Wraz z rozwojem uzależnienia mechanizmy te mogą się dodatkowo zmieniać. Coraz większą rolę mogą odgrywać craving, tolerancja, objawy abstynencyjne, utrwalone wskazówki środowiskowe i automatyczne reakcje wyuczone przez wielokrotne powtarzanie.

Dlatego po pewnym czasie człowiek może zauważyć coś niepokojącego.

Jeszcze właściwie nic się nie wydarzyło.

Pojawił się dopiero pierwszy sygnał napięcia.

A w głowie już jest:

„Napiję się”.

„Zapalę”.

„Wezmę”.

To nie musi oznaczać świadomej decyzji podjętej po rozważeniu wszystkich możliwości.

Może być efektem tego, że przez setki wcześniejszych powtórzeń właśnie ta odpowiedź była kojarzona z najszybszą zmianą stanu.

I dlatego w leczeniu uzależnienia tak ważne staje się nie tylko pytanie:

„Jak powstrzymać się przed użyciem?”

ale również:

„Jak wcześniej rozpoznać stan, w którym użycie zaczyna stawać się najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem?”

Czy to właśnie dlatego osoby z ADHD częściej rozwijają uzależnienia?

Wiemy, że ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji. Nie wiemy natomiast, czy istnieje jedna wspólna droga, która prowadzi od ADHD do uzależnienia.

Najprawdopodobniej nie.

U jednej osoby większe znaczenie może mieć impulsywność i potrzeba natychmiastowej nagrody.

U innej – przewlekły stres, problemy ze snem i używanie alkoholu jako sposobu na wieczorne „wyłączenie głowy”.

U kolejnej – nuda i potrzeba intensywnej stymulacji.

Jeszcze ktoś przez lata może używać stymulantów pozamedycznie, ponieważ ma poczucie, że dopiero wtedy jest w stanie pracować, uczyć się albo sprostać wymaganiom.

Do tego dochodzą czynniki, które nie są specyficzne dla ADHD: genetyczna podatność na uzależnienia, środowisko, dostępność substancji, doświadczenia życiowe, trauma, zaburzenia lękowe, depresja, grupa rówieśnicza czy wiek rozpoczęcia używania.

Dlatego zdanie:

„Osoby z ADHD uzależniają się, bo nie potrafią regulować emocji”

byłoby nie tylko zbyt dużym uproszczeniem. Byłoby również niezgodne z tym, co rzeczywiście pokazują badania.

Znacznie bardziej użyteczne jest myślenie o różnych drogach ryzyka.

Przeciążenie i szybka regulacja własnego stanu mogą być jedną z nich.

Nie jedyną.

To nie jest historia o „braku dopaminy”

W tym miejscu bardzo łatwo byłoby również sięgnąć po popularne wyjaśnienie:

„Mózg osoby z ADHD ma za mało dopaminy, więc szuka jej w alkoholu, narkotykach, nikotynie albo telefonie”.

Problem polega na tym, że współczesna wiedza o ADHD nie pozwala sprowadzić tego zaburzenia do prostego niedoboru dopaminy.

Dopamina rzeczywiście uczestniczy między innymi w procesach związanych z motywacją, uczeniem się, przewidywaniem nagrody i podejmowaniem działania. W ADHD obserwuje się różnice dotyczące funkcjonowania układów związanych z nagrodą i motywacją.

Ale nie oznacza to, że mózg ma po prostu „pusty bak dopaminy”, który próbuje uzupełnić substancją.

W przypadku uzależnień sprawa jest jeszcze bardziej złożona.

Wraz z powtarzaniem używania zmieniają się procesy uczenia, znaczenie bodźców związanych z substancją, reakcje na stres, craving i automatyzacja zachowania. Na różnych etapach uzależnienia inne mechanizmy mogą odgrywać większą lub mniejszą rolę.

Dlatego zamiast pytać:

„Czego mózgowi brakuje?”

często lepiej zapytać:

„Czego ten mózg się nauczył?”

W jakich sytuacjach pojawia się potrzeba użycia?

Co ją poprzedza?

Co człowiek przewiduje, że stanie się po użyciu?

I co rzeczywiście dzieje się z jego stanem chwilę później?

To prowadzi nas znacznie bliżej mechanizmu niż hasło o „szukaniu dopaminy”.

Nuda i przeciążenie mogą prowadzić w przeciwnych kierunkach – a jednak do podobnej reakcji

Na pierwszy rzut oka wydaje się to sprzeczne.

Jednego dnia człowiek mówi:

„Nie wytrzymuję. Jest wszystkiego za dużo”.

Drugiego:

„Nie wytrzymuję. Nic się nie dzieje”.

W pierwszej sytuacji chce mniej bodźców.

W drugiej – więcej.

A jednak w obu może sięgnąć po dokładnie tę samą rzecz.

To jeden z ciekawszych paradoksów, które mogą pojawiać się przy ADHD.

Badania wskazują na związek ADHD z większą podatnością na nudę. Jednocześnie u części osób występują trudności związane z nadmiarem bodźców i przetwarzaniem sensorycznym.

Nie oznacza to, że ADHD powoduje ciągłe przechodzenie pomiędzy „niedostymulowaniem” a „przestymulowaniem”. Te popularne określenia są przydatne do opisywania doświadczenia, ale nie są dwoma precyzyjnie zdefiniowanymi stanami diagnostycznymi ADHD.

Pomagają jednak zauważyć coś ważnego.

Czasami problemem może być nie tyle określony poziom pobudzenia, ile trudność w znalezieniu stanu, który w danym momencie jest możliwy do utrzymania.

Po intensywnym dniu alkohol może być kojarzony z wyciszeniem.

Podczas monotonnej pracy nikotyna może oznaczać przerwę i zmianę pobudzenia.

W nudny wieczór telefon może dostarczać niekończącego się strumienia nowości.

W momencie paraliżu wykonawczego ktoś może szukać czegoś, co pozwoli mu poczuć, że wreszcie jest w stanie zacząć działać.

To nie znaczy, że te sposoby regulacji są równoważne ani że wszystkie prowadzą do uzależnienia.

Łączy je coś innego:

pozwalają szybko zmienić aktualny stan.

I właśnie szybkość może mieć znaczenie.

Sen – dlaczego niewyspanie może zmniejszać „bufor” na kolejny dzień?

Sen łatwo potraktować jako osobny problem:

ADHD → trudności ze snem.

Ale w kontekście przeciążenia znacznie ciekawsze jest spojrzenie na to, co dzieje się następnego dnia.

Wyobraź sobie, że wszystkie wymagania pozostają takie same.

Nadal trzeba pracować.

Pamiętać.

Planować.

Rozmawiać z ludźmi.

Hamować reakcje.

Radzić sobie z frustracją.

Podejmować decyzje.

Tyle że robisz to po pięciu godzinach snu.

Niewystarczający sen może pogarszać uwagę, kontrolę poznawczą i regulację emocjonalną. W ADHD problemy ze snem są dodatkowo częste, choć ich przyczyny mogą być bardzo różne.

Dlatego brak snu można potraktować jako jeden z czynników, które zmniejszają margines dostępny na radzenie sobie z kolejnymi wymaganiami.

To może tworzyć błędne koło.

Trudny dzień.

Wieczorem potrzeba odreagowania.

Telefon do późna.

Alkohol albo inna substancja.

Późniejsze zaśnięcie lub gorsza jakość snu.

Rano mniejsza zdolność radzenia sobie z wymaganiami.

Szybsze przeciążenie.

I kolejny wieczór, w którym potrzeba szybkiej ulgi pojawia się jeszcze wcześniej.

Nie u każdej osoby będzie wyglądało to właśnie tak.

Ale jeśli podobny schemat powtarza się regularnie, sen przestaje być jedynie dodatkiem do problemu. Staje się jednym z elementów całego systemu samoregulacji.

Dlaczego samo odstawienie substancji czasem nie rozwiązuje całego problemu?

Odstawienie substancji może być ogromną zmianą.

Czasami ratującą zdrowie, relacje, pracę, a nawet życie.

Ale jeżeli przez kilka lub kilkanaście lat substancja pełniła określoną funkcję, po jej odstawieniu może wydarzyć się coś bardzo ważnego:

substancja znika, ale sytuacje, w których była używana, pozostają.

Nadal przychodzi trudny dzień.

Nadal pojawia się konflikt.

Nadal trzeba rano wstać i zorganizować siebie.

Nadal istnieją terminy.

Nadal można mieć problemy ze snem.

Nadal można doświadczać silnych emocji, impulsywności, chaosu wykonawczego czy przeciążenia.

Jeżeli dodatkowo ADHD pozostawało przez lata nierozpoznane, osoba może po osiągnięciu abstynencji odkryć:

„Nie używam, ale nadal bardzo trudno mi funkcjonować”.

I to jest niezwykle ważny moment.

Bo można wtedy dojść do wniosku:

„Skoro odstawiłem i nadal sobie nie radzę, coś ze mną jest nie tak”.

Tymczasem powodów może być wiele.

Część trudności może być związana z procesem zdrowienia z uzależnienia.

Część z innym współwystępującym zaburzeniem psychicznym.

Część z przewlekłym stresem, snem, sytuacją życiową albo konsekwencjami wieloletniego używania.

A u części osób jednym z elementów obrazu może być wcześniej nierozpoznane ADHD.

Substancja znika, ale jej funkcja nie znika

To jedno z najważniejszych zdań tego artykułu.

Jeżeli papieros oznaczał przerwę – nadal potrzebujesz przerw.

Jeżeli alkohol był sygnałem zakończenia dnia – nadal potrzebujesz sposobu przejścia z działania do odpoczynku.

Jeżeli marihuana była kojarzona z „wyłączeniem głowy” – nadal trzeba znaleźć sposób radzenia sobie z wieczornym pobudzeniem.

Jeżeli stymulant był używany po to, żeby pracować przez całą noc i nadrabiać zaległości – nadal pozostaje pytanie, dlaczego zaległości regularnie narastają i jak inaczej zarządzać wymaganiami.

Nie chodzi o zastąpienie jednej substancji innym szybkim regulatorem.

Chodzi o zbudowanie sposobu funkcjonowania, w którym człowiek nie musi czekać do momentu, kiedy napięcie osiąga dziewięć na dziesięć, żeby zacząć coś z nim robić.

ADHD i uzależnienie – leczenie jednego problemu nie powinno oznaczać ignorowania drugiego

Współczesne rekomendacje i konsensus ekspertów dotyczący współwystępowania ADHD i zaburzeń związanych z używaniem substancji podkreślają znaczenie rozpoznawania obu problemów i planowania leczenia z uwzględnieniem ich współwystępowania.

To ważne, ponieważ przez lata funkcjonowało wiele uproszczeń.

Na przykład przekonanie, że osoby z uzależnieniem nie powinny być diagnozowane w kierunku ADHD.

Albo że najpierw trzeba „rozwiązać uzależnienie”, a dopiero później można w ogóle myśleć o ADHD.

Diagnostyka rzeczywiście wymaga tutaj szczególnej ostrożności. Objawy używania substancji, abstynencji, przewlekłego niewyspania, depresji czy lęku mogą przypominać ADHD. Dlatego potrzebna jest historia funkcjonowania sprzed okresu problemowego używania i ocena objawów w różnych etapach życia.

Ale samo współwystępowanie uzależnienia nie wyklucza ADHD.

I odwrotnie: rozpoznanie oraz leczenie ADHD nie oznacza automatycznie, że uzależnienie zniknie.

To dwa problemy, które mogą na siebie wpływać i dlatego wymagają podejścia uwzględniającego oba.

Co może zastąpić substancję jako jedyny sposób zmiany stanu?

Najprostsza odpowiedź brzmiałaby:

„Znajdź zdrowe sposoby radzenia sobie ze stresem”.

Tylko że dla osoby, która przez lata regulowała napięcie alkoholem, nikotyną, narkotykiem albo kompulsywnym zachowaniem, rada:

„Idź na spacer i pooddychaj”

może być nie tylko niewystarczająca. Może być wręcz irytująca.

Problem jest większy niż brak jednej techniki relaksacyjnej.

Jeżeli przeciążenie rzeczywiście jest jednym z czynników uruchamiających potrzebę użycia, potrzebny jest raczej cały alternatywny system regulacji.

Nie czekać na dziewięć na dziesięć

Pierwszym elementem jest nauczenie się zauważania przeciążenia wcześniej.

Nie dopiero wtedy, kiedy pojawia się:

„Muszę się napić”.

Ale kilka kroków wcześniej.

Kiedy trzeci dzień z rzędu śpisz za krótko.

Kiedy przestajesz robić przerwy.

Kiedy wszystko zaczyna Cię drażnić.

Kiedy odkładasz jedzenie, sen i odpoczynek, bo „najpierw trzeba ogarnąć”.

Kiedy liczba niedokończonych spraw zaczyna rosnąć.

Kiedy coraz częściej pojawia się myśl:

„Nie mam już na nic siły”.

W terapii uzależnień właśnie takie wcześniejsze sygnały mogą mieć ogromne znaczenie dla planowania sytuacji wysokiego ryzyka.

Zmniejszać obciążenie, a nie tylko zwiększać zdolność jego znoszenia

To również ważna zmiana perspektywy.

Nie zawsze rozwiązaniem jest nauczenie człowieka, jak wytrzymać jeszcze więcej.

Czasami trzeba zmniejszyć liczbę rzeczy, które musi jednocześnie utrzymywać w głowie.

Zewnętrzny kalendarz zamiast pamiętania.

Jedna lista zamiast pięciu.

Widoczne przypomnienia.

Mniej przełączania się między zadaniami.

Realistyczniejsze planowanie.

Rozbijanie dużych zadań na konkretne następne kroki.

Ograniczanie niepotrzebnych bodźców tam, gdzie rzeczywiście stanowią problem.

To nie są sposoby „leczenia uzależnienia”.

Mogą jednak zmniejszać część codziennego obciążenia, które u konkretnej osoby dokłada się do sytuacji wysokiego ryzyka.

Leczyć to, co rzeczywiście wymaga leczenia

Jeżeli występuje zaburzenie związane z używaniem substancji – potrzebuje ono odpowiedniego leczenia.

Jeżeli występuje ADHD – warto leczyć również ADHD.

Jeżeli problemem jest depresja, zaburzenie lękowe, trauma czy poważne zaburzenia snu – ich obecność także trzeba uwzględnić.

Nie chodzi o znalezienie jednej diagnozy, która nagle wyjaśni wszystko.

Chodzi o to, żeby nie próbować leczyć jednego fragmentu człowieka, ignorując pozostałe.

W przypadku współwystępowania ADHD i uzależnienia plan postępowania powinien uwzględniać oba problemy, historię używania, aktualny stan kliniczny, ryzyko związane z substancjami oraz indywidualne potrzeby pacjenta.

I właśnie dlatego dobra diagnostyka jest czymś więcej niż odpowiedzią na pytanie:

„Czy mam ADHD – tak czy nie?”

Najważniejsze pytanie brzmi nie tylko „czego używasz?”, ale „co to dla Ciebie robi?”

Można przez wiele lat koncentrować się na substancji.

Ile?

Jak często?

Kiedy ostatnio?

Jak długo?

To są bardzo ważne pytania.

Ale czasami dopiero kolejne otwiera zupełnie inną część historii:

„Co się z Tobą działo, zanim po to sięgałeś?”

Bo alkohol może oznaczać zakończenie napięcia.

Papieros – jedyną akceptowalną przerwę.

Marihuana – próbę wyłączenia natłoku myśli.

Stymulant używany pozamedycznie – próbę uruchomienia siebie wtedy, kiedy bez niego człowiek czuje, że nie jest w stanie zacząć.

Telefon, hazard, zakupy czy inne kompulsywne zachowanie – kilka minut, podczas których nie trzeba myśleć o niczym innym.

Zrozumienie funkcji nie oznacza usprawiedliwiania używania.

Nie oznacza również romantyzowania substancji ani twierdzenia, że człowiek „potrzebował” uzależnienia.

Pozwala natomiast zobaczyć, dlaczego samo odebranie zachowania czasem pozostawia ogromną pustkę.

Jeżeli przez lata odpowiedzią na napięcie było:

„zrób coś, żeby natychmiast poczuć się inaczej”,

zdrowienie wymaga nie tylko nauczenia się, czego nie robić.

Wymaga również stopniowego zbudowania odpowiedzi na znacznie trudniejsze pytanie:

„Co zrobię ze sobą, kiedy znowu będzie mi za dużo – zanim będę potrzebować natychmiastowej ulgi?”

Podsumowanie – przeciążenie nie jest jedyną drogą do uzależnienia, ale może być ważną częścią układanki

ADHD nie prowadzi automatycznie do uzależnienia.

Przeciążenie również nie powoduje uzależnienia.

Nie możemy więc narysować prostej strzałki:

ADHD → przeciążenie → używanie → uzależnienie.

Badania pokazują jednak kilka elementów, które mogą się ze sobą spotkać.

U osób z ADHD częściej obserwujemy trudności dotyczące funkcji wykonawczych, a u wielu również regulacji emocji. ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji. Znaczenie mogą mieć impulsywność, sposób reagowania na natychmiastowe i odroczone konsekwencje, stres, sen, nuda, współwystępujące zaburzenia oraz wiele innych czynników.

Do tego dochodzi codzienność.

Pamiętanie.

Planowanie.

Nadrabianie.

Kontrolowanie reakcji.

Przełączanie się między zadaniami.

Bodźce.

Konflikty.

Presja.

Niewyspanie.

Czasami człowiek przez większość dnia radzi sobie z każdym z tych elementów osobno.

Problem pojawia się wtedy, kiedy wszystkie zaczynają się nakładać.

Jeżeli w takim stanie alkohol, nikotyna, narkotyk albo określone zachowanie wielokrotnie przynosiły szybką zmianę – wyciszenie, pobudzenie, odwrócenie uwagi, chwilowe poczucie kontroli albo po prostu ulgę – człowiek może nauczyć się wracać do tego rozwiązania.

Nie dlatego, że „ma za mało dopaminy”.

Nie dlatego, że „nie potrafi kontrolować emocji”.

I nie dlatego, że nie rozumie konsekwencji.

Czasami dlatego, że właśnie ten sposób przez długi czas działał najszybciej.

A jeżeli chcemy przerwać taki mechanizm, samo pytanie:

„Jak sprawić, żeby więcej tego nie zrobił?”

może nie wystarczyć.

Potrzebujemy również drugiego:

„Co możemy zrobić z tym, co pojawia się chwilę wcześniej?”

Bo być może właśnie tam – w przeciążeniu, napięciu, frustracji, nudzie, niewyspaniu, chaosie wykonawczym albo pierwszej potrzebie natychmiastowej zmiany stanu – znajduje się moment, w którym można zacząć budować inną odpowiedź.

FAQ – ADHD, przeciążenie i uzależnienia

Czy osoby z ADHD częściej się uzależniają?

Tak. Badania wskazują, że ADHD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń związanych z używaniem substancji. Nie oznacza to jednak, że większość osób z ADHD rozwinie uzależnienie ani że ADHD jest jego jedyną przyczyną. Na ryzyko wpływa wiele czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych.

Czy przeciążenie przy ADHD może powodować potrzebę alkoholu lub innych substancji?

Nie możemy powiedzieć, że przeciążenie samo w sobie powoduje używanie substancji. U części osób może jednak stanowić sytuację wysokiego ryzyka – szczególnie jeśli wcześniej alkohol, nikotyna lub inna substancja były wielokrotnie używane właśnie do szybkiej zmiany napięcia, pobudzenia albo nieprzyjemnego stanu emocjonalnego.

Czy sięganie po alkohol w celu „wyłączenia głowy” oznacza samoleczenie ADHD?

Nie musi. Ludzie sięgają po alkohol z bardzo różnych powodów, a potrzeba zmniejszenia napięcia nie jest specyficzna dla ADHD. Jeżeli jednak ktoś regularnie używa substancji po to, żeby radzić sobie z koncentracją, snem, emocjami, napięciem czy trudnością w rozpoczęciu działania, warto przyjrzeć się funkcji tego używania oraz problemom, które za nim stoją.

Czy dysregulacja emocjonalna jest objawem ADHD?

Trudności w regulacji emocji są częste i klinicznie istotne u osób z ADHD, ale nie stanowią osobnego kryterium diagnostycznego ADHD w DSM-5-TR. Mogą również występować w innych zaburzeniach. Dlatego nie można rozpoznawać ADHD wyłącznie na podstawie silnych emocji, drażliwości czy trudności z uspokojeniem się.

Czy to prawda, że osoby z ADHD sięgają po używki, ponieważ mają za mało dopaminy?

To zbyt duże uproszczenie. Dopamina uczestniczy w procesach związanych m.in. z motywacją, uczeniem się i przetwarzaniem nagrody, ale współczesna nauka nie opisuje ADHD jako prostego „niedoboru dopaminy”. Również rozwój uzależnienia jest znacznie bardziej złożony.

Czy używanie amfetaminy albo innych stymulantów i poczucie lepszej koncentracji świadczy o ADHD?

Nie. Reakcja na stymulant nie jest testem diagnostycznym ADHD. Subiektywna poprawa energii, koncentracji czy możliwości działania po substancji psychoaktywnej nie pozwala stwierdzić, czy dana osoba ma ADHD. Rozpoznanie wymaga pełnej diagnostyki i oceny historii objawów.

Czy leki na ADHD są tym samym co używanie stymulantów pozamedycznie?

Nie. Farmakoterapia ADHD prowadzona przez lekarza różni się od pozamedycznego używania stymulantów m.in. celem, dawkowaniem, sposobem przyjmowania, profilem farmakokinetycznym oraz monitorowaniem skuteczności i bezpieczeństwa. W przypadku współwystępującego uzależnienia decyzje dotyczące leczenia wymagają indywidualnej oceny lekarza.

Czy leczenie ADHD może rozwiązać problem uzależnienia?

Nie należy tego zakładać. Rozpoznanie i odpowiednie leczenie ADHD może być ważnym elementem postępowania u osoby, u której ADHD i zaburzenie związane z używaniem substancji współwystępują, ale nie zastępuje leczenia uzależnienia. Oba problemy powinny być uwzględnione w planie pomocy.

Zobacz także

Literatura

  1. Poetar C-R., Nistor A. Ecological Momentary Assessment of Emotion Dysregulation in Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder: A Systematic Review. Psychiatric Quarterly. 2026. DOI: 10.1007/s11126-026-10291-6.
    Psychiatric Quarterly – Springer Nature

  2. Soler-Gutiérrez A-M., Pérez-González J-C., Mayas J. Evidence of emotion dysregulation as a core symptom of adult ADHD: A systematic review. PLOS ONE. 2023;18(1):e0280131. DOI: 10.1371/journal.pone.0280131.
    PLOS ONE

  3. Beheshti A., Chavanon M-L., Christiansen H. Emotion dysregulation in adults with attention deficit hyperactivity disorder: a meta-analysis. BMC Psychiatry. 2020;20:120. DOI: 10.1186/s12888-020-2442-7.
    BMC Psychiatry – Springer Nature

  4. French B., Nalbant G., Wright H., Sayal K., Daley D., Groom M.J., Cassidy S., Hall C.L. The impacts associated with having ADHD: an umbrella review. Frontiers in Psychiatry. 2024;15:1343314. DOI: 10.3389/fpsyt.2024.1343314.
    Frontiers in Psychiatry

  5. Stellern J., Xiao K.B., Grennell E., Sanches M., Gowin J.L., Sloan M.E. Emotion regulation in substance use disorders: a systematic review and meta-analysis. Addiction. 2023;118(1):30–47. DOI: 10.1111/add.16001.
    Addiction – Wiley Online Library

  6. Sinha R. Stress and substance use disorders: risk, relapse, and treatment outcomes. Journal of Clinical Investigation. 2024;134(16):e172883. DOI: 10.1172/JCI172883.
    Journal of Clinical Investigation

  7. Fronk G.E., Sant’Ana S.J., Kaye J.T., Curtin J.J. Stress Allostasis in Substance Use Disorders: Promise, Progress, and Emerging Priorities in Clinical Research. Annual Review of Clinical Psychology. 2020;16:401–430. DOI: 10.1146/annurev-clinpsy-102419-125016.
    Annual Review of Clinical Psychology

  8. Vendruscolo L.F., Koob G.F. Neurobiology of negative reinforcement as a driving force in alcohol addiction. Neuron. 2026. DOI: 10.1016/j.neuron.2026.04.038.
    Neuron – ScienceDirect

  9. Jackson J.N.S., MacKillop J. Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder and Monetary Delay Discounting: A Meta-Analysis of Case-Control Studies. Biological Psychiatry: Cognitive Neuroscience and Neuroimaging. 2016;1(4):316–325. DOI: 10.1016/j.bpsc.2016.01.007.
    Biological Psychiatry: Cognitive Neuroscience and Neuroimaging – ScienceDirect

  10. Muris P., Otgaar H., Donkers F. The Boredom-ADHD Nexus: A Narrative and Meta-Analytic Review of the Evidence. Clinical Child and Family Psychology Review. 2026. DOI: 10.1007/s10567-026-00563-9.
    Clinical Child and Family Psychology Review – Springer Nature

  11. Jurek L., Duchier A., Gauld C. i wsp. Sensory Processing in Individuals With Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder Compared With Control Populations: A Systematic Review and Meta-Analysis. Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry. 2025;64(10):1132–1147. DOI: 10.1016/j.jaac.2025.02.019.
    Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry – Elsevier

  12. Froude A.M., Fawcett E.J., Coles A., Drakes D.H., Harris N., Fawcett J.M. The prevalence of cannabis use disorder in attention-deficit hyperactivity disorder: A clinical epidemiological meta-analysis. Journal of Psychiatric Research. 2024;172:391–401. DOI: 10.1016/j.jpsychires.2024.02.050.
    Journal of Psychiatric Research – ScienceDirect

  13. Rieke K., Sereda Y., Mai H.J. i wsp. ADHD and Substance Use Disorders in Adults: A Systematic Review. VA Evidence Synthesis Program. 2024.
    National Center for Biotechnology Information – NCBI Bookshelf

  14. Young S., Abbasian C., Al-Attar Z. i wsp. Identification and treatment of individuals with attention-deficit/hyperactivity disorder and substance use disorder: An expert consensus statement. World Journal of Psychiatry. 2023;13(3):84–112. DOI: 10.5498/wjp.v13.i3.84.
    World Journal of Psychiatry

  15. Bernhard A., Mayer J.S., Fann N., Freitag C.M. Cortisol response to acute psychosocial stress in ADHD compared to conduct disorder and major depressive disorder: A systematic review. Neuroscience & Biobehavioral Reviews. 2021;127:899–916. DOI: 10.1016/j.neubiorev.2021.06.005.
    Neuroscience & Biobehavioral Reviews – ScienceDirect

ADHDADHD u dorosłychADHD i przeciążenieprzeciążenie ADHDprzeciążenie przy ADHDADHD i uzależnieniaADHD a uzależnieniaADHD i używkiADHD i alkoholADHD i nikotynaADHD i marihuanaADHD i stymulantysamoleczenie ADHDADHD i regulacja emocjidysregulacja emocjonalna ADHDregulacja emocjiADHD i stresprzewlekły stresprzeciążenie emocjonalneprzeciążenie poznawczeprzeciążenie wykonawczeprzeciążenie sensoryczneprzebodźcowanie ADHDfunkcje wykonawcze ADHDADHD i impulsywnośćimpulsywnośćADHD i układ nagrodynatychmiastowa nagrodaodroczona gratyfikacjawzmocnienie negatywnemechanizm uzależnienianawrót uzależnieniaADHD a nawrót uzależnieniadiagnoza ADHDUADHD